5-dniowy post pozorowany – co tak naprawdę mówi nauka?

5-dniowy post pozorowany – co tak naprawdę mówi nauka?

Post pozorowany, określany w literaturze jako Fasting Mimicking Diet — FMD — jest krótkotrwałą interwencją dietetyczną zaprojektowaną tak, aby wywoływać część efektów biologicznych klasycznego postu, przy jednoczesnym dostarczaniu niewielkiej ilości energii i składników odżywczych. W ostatnich latach FMD stał się przedmiotem intensywnych badań, zwłaszcza w kontekście metabolizmu glukozy, insulinooporności, stłuszczenia wątroby, starzenia biologicznego oraz markerów funkcji układu odpornościowego. Szczególne zainteresowanie wzbudziło badanie opublikowane w 2024 roku w „Nature Communications”, w którym wykazano, że cykle pięciodniowej diety imitującej post wiązały się ze zmianami markerów krwi, tłuszczu trzewnego i wątrobowego oraz szacowanego wieku biologicznego.

Celem niniejszego artykułu jest omówienie mechanizmów działania postu pozorowanego, przedstawienie najważniejszych wyników badań oraz wskazanie ograniczeń interpretacyjnych. FMD należy traktować jako obiecującą, ale nadal wymagającą dalszej walidacji interwencję metaboliczną, a nie jako uniwersalną metodę „odmładzania”, leczenia chorób nowotworowych czy zastępnik terapii medycznej.

Wprowadzenie

Post jako praktyka biologiczna, religijna i kulturowa towarzyszy człowiekowi od tysięcy lat. Współczesna nauka nie interesuje się nim jednak jako rytuałem, lecz jako bodźcem metabolicznym. Ograniczenie podaży energii, zwłaszcza białka i węglowodanów, uruchamia w organizmie zestaw reakcji adaptacyjnych: spadek poziomu glukozy i insuliny, zwiększone wykorzystanie kwasów tłuszczowych, produkcję ciał ketonowych, zmianę aktywności szlaków sygnałowych związanych ze wzrostem komórkowym oraz potencjalne nasilenie procesów naprawczych.

Problem polega na tym, że klasyczny post wodny jest trudny do utrzymania, może być źle tolerowany i nie jest bezpieczny dla wszystkich. Właśnie z tego powodu zespół badaczy związanych m.in. z University of Southern California, w tym Valter Longo, rozwijał koncepcję diety imitującej post. Jej celem nie jest całkowite głodzenie, lecz takie ograniczenie kalorii i odpowiednie ustawienie proporcji makroskładników, aby organizm „odczytał” ten stan jako zbliżony do postu.

W praktyce FMD trwa zwykle pięć dni. Jest to dieta niskokaloryczna, roślinna, uboga w białko i cukry proste, relatywnie bogatsza w tłuszcze nienasycone. Po zakończeniu cyklu pacjent wraca do zwykłego sposobu żywienia. W badaniach analizuje się najczęściej kilka takich cykli wykonywanych w kolejnych miesiącach. USC podaje, że badania nad FMD u ludzi wskazywały m.in. na redukcję insulinooporności, tłuszczu wątrobowego, markerów starzenia układu immunologicznego oraz szacowanego wieku biologicznego.

Czym jest post pozorowany?

Post pozorowany nie jest ani klasyczną dietą redukcyjną, ani głodówką. To krótkotrwały protokół żywieniowy, którego konstrukcja ma znaczenie biologiczne. Organizm nie reaguje bowiem wyłącznie na liczbę kalorii. Istotne są także: ilość białka, dostępność aminokwasów, poziom węglowodanów, indeks insulinowy posiłków, rodzaj tłuszczów oraz czas trwania deficytu energetycznego.

W najprostszym ujęciu FMD zakłada:

  • znaczące ograniczenie kalorii przez pięć dni,
  • niską podaż białka,
  • niską podaż cukrów prostych,
  • dominację składników roślinnych,
  • obecność tłuszczów nienasyconych,
  • powtarzanie cyklu co pewien czas, zwykle co miesiąc lub co kilka miesięcy, zależnie od protokołu badawczego.

W tym sensie termin „post pozorowany” jest nieco mylący. Nie chodzi o udawanie postu w sensie potocznym, lecz o imitację warunków metabolicznych, jakie pojawiają się w trakcie głodzenia. Organizm otrzymuje pewną ilość energii, ale jednocześnie dostaje sygnał: zasoby są ograniczone, należy przejść w tryb oszczędzania, mobilizacji i naprawy.

Mechanizmy biologiczne: dlaczego pięć dni może mieć znaczenie?

Hipoteza stojąca za FMD opiera się na kilku powiązanych mechanizmach.

Po pierwsze, ograniczenie kalorii i białka zmniejsza aktywność szlaków wzrostowych, takich jak IGF-1, insulina oraz mTOR. Są to szlaki potrzebne do wzrostu, regeneracji i anabolizmu, ale ich przewlekła nadaktywność bywa wiązana z zaburzeniami metabolicznymi i procesami starzenia.

Po drugie, organizm zaczyna silniej korzystać z tłuszczu jako źródła energii. Może to sprzyjać obniżeniu tłuszczu trzewnego i tłuszczu zgromadzonego w wątrobie. To istotne, ponieważ tłuszcz trzewny nie jest jedynie „magazynem energii”. Jest metabolicznie aktywną tkanką, związaną z przewlekłym stanem zapalnym, insulinoopornością i większym ryzykiem chorób sercowo-naczyniowych.

Po trzecie, post i jego imitacje mogą wpływać na procesy autofagii, czyli komórkowego „recyklingu”. Autofagia pozwala komórkom usuwać uszkodzone elementy i odzyskiwać z nich składniki budulcowe. Należy jednak zachować ostrożność: fakt, że dany mechanizm jest biologicznie prawdopodobny, nie oznacza automatycznie, że każda osoba stosująca FMD uzyska klinicznie istotne odmłodzenie organizmu.

Po czwarte, interesującym obszarem jest wpływ na układ odpornościowy. W badaniu opublikowanym w „Nature Communications” analizowano m.in. markery związane z układem immunologicznym, składem krwi oraz wskaźnikami starzenia biologicznego. Autorzy raportowali zmiany sugerujące korzystny wpływ cykli FMD na wybrane parametry związane z wiekiem biologicznym i ryzykiem chorób przewlekłych.

Co faktycznie wykazało badanie z 2024 roku?

Najczęściej cytowane obecnie badanie dotyczące postu pozorowanego zostało opublikowane w 2024 roku w „Nature Communications” pod tytułem „Fasting-mimicking diet causes hepatic and blood markers changes indicating reduced biological age and disease risk”. Autorzy analizowali wpływ cykli FMD na markery związane z wiekiem biologicznym, chorobami metabolicznymi, tłuszczem trzewnym i wątrobowym oraz parametrami krwi.

Według omówienia USC, zastosowanie cykli diety imitującej post wiązało się z redukcją insulinooporności, zmniejszeniem ilości tłuszczu w wątrobie oraz zmianami sugerującymi korzystny wpływ na starzenie układu odpornościowego. USC informowało również, że uczestnicy badania wykazywali obniżenie szacowanego wieku biologicznego.

To ważne, ale wymaga doprecyzowania. „Wiek biologiczny” nie jest tym samym, co wiek metrykalny. Nie oznacza, że człowiek dosłownie staje się młodszy o kilka lat. Jest to modelowy wskaźnik obliczany na podstawie biomarkerów, czyli danych laboratoryjnych, które statystycznie korelują z procesami starzenia i ryzykiem chorób. Jeżeli marker wieku biologicznego spada, jest to interesujący sygnał, ale nie dowód nieśmiertelności, odwrócenia starzenia ani gwarancji dłuższego życia.

Pięć dni: biologia czy chwyt marketingowy?

Popularne media chętnie eksponują formułę „pięciu dni”, bo jest prosta, nośna i medialna. Z naukowego punktu widzenia pięć dni nie jest jednak magiczną liczbą. To raczej praktyczny kompromis między siłą bodźca metabolicznego a tolerancją interwencji przez uczestników badań.

Zbyt krótki okres ograniczenia kalorii mógłby nie wywołać wystarczająco wyraźnych zmian metabolicznych. Zbyt długi mógłby być trudny do utrzymania, zwiększać ryzyko działań niepożądanych i obniżać przestrzeganie zaleceń. Pięć dni to zatem protokół, który okazał się możliwy do zastosowania w warunkach badawczych i wystarczająco intensywny, aby wywołać mierzalne zmiany.

Nie oznacza to jednak, że każdy powinien samodzielnie kopiować taki model. Zwłaszcza osoby z cukrzycą, chorobami przewlekłymi, zaburzeniami odżywiania, niedowagą, chorobami nerek, chorobami wątroby, kobiety w ciąży, osoby starsze i pacjenci onkologiczni nie powinni wdrażać FMD bez konsultacji z lekarzem lub dietetykiem klinicznym.

FMD a rak: najbardziej ryzykowny obszar interpretacji

Największą ostrożność należy zachować przy łączeniu FMD z onkologią. W badaniach przedklinicznych i części badań klinicznych analizowano, czy post lub dieta imitująca post mogą poprawiać tolerancję leczenia przeciwnowotworowego, wpływać na metabolizm komórek nowotworowych albo zmniejszać działania niepożądane terapii. Jest to obszar naukowo interesujący, ale niezwykle podatny na nadużycia.

Nie wolno wyciągać wniosku, że post pozorowany „leczy raka”. Nie jest to alternatywa dla chirurgii, chemioterapii, radioterapii, immunoterapii ani leczenia celowanego. W przypadku choroby nowotworowej samodzielne stosowanie restrykcyjnych diet może być wręcz niebezpieczne, ponieważ wielu pacjentów onkologicznych jest zagrożonych niedożywieniem, sarkopenią i wyniszczeniem.

Jeżeli FMD ma mieć miejsce w onkologii, to wyłącznie jako potencjalne narzędzie wspierające, badane w kontrolowanych warunkach i stosowane pod nadzorem zespołu medycznego. Każda narracja sugerująca, że pięciodniowy post zastępuje leczenie nowotworu, jest naukowo nieuprawniona i etycznie szkodliwa.

FMD a demencja i choroby neurodegeneracyjne

Drugim obszarem budzącym duże zainteresowanie jest wpływ postu na mózg. Teoretycznie mechanizmy takie jak redukcja stanu zapalnego, poprawa wrażliwości insulinowej, wzrost ciał ketonowych czy wpływ na stres oksydacyjny mogą mieć znaczenie dla starzenia układu nerwowego. Jednak przełożenie tych mechanizmów na realną profilaktykę chorób neurodegeneracyjnych wymaga długoterminowych badań klinicznych.

Nie można obecnie odpowiedzialnie twierdzić, że FMD zapobiega chorobie Alzheimera lub ją leczy. Można powiedzieć ostrożniej: poprawa parametrów metabolicznych może być jednym z elementów strategii wspierania zdrowia mózgu, ponieważ metabolizm, stan zapalny i zdrowie naczyń krwionośnych mają znaczenie dla ryzyka zaburzeń poznawczych. To jednak nadal nie jest równoznaczne z klinicznym dowodem skuteczności FMD w leczeniu demencji.

Największa wartość FMD: metabolizm, nie magia

Najbardziej wiarygodny potencjał postu pozorowanego dotyczy dziś raczej zdrowia metabolicznego niż spektakularnego „odmładzania”. Redukcja insulinooporności, zmniejszenie tłuszczu wątrobowego, poprawa wybranych parametrów krwi i wpływ na tłuszcz trzewny są biologicznie spójne oraz klinicznie istotne. To właśnie tutaj FMD może mieć największe znaczenie jako narzędzie okresowej interwencji.

W świecie, w którym dominują nadwyżka kalorii, siedzący tryb życia, przewlekły stres i wysoko przetworzona żywność, krótkie okresy kontrolowanego ograniczenia energetycznego mogą stanowić silny bodziec regulacyjny. Nie dlatego, że organizm potrzebuje „detoksu”, lecz dlatego, że metabolizm człowieka ewolucyjnie nie był projektowany do stałej dostępności kalorii przez całą dobę.

Ograniczenia badań

Każde uczciwe omówienie FMD musi uwzględnić ograniczenia.

Po pierwsze, wiele badań obejmuje stosunkowo krótkie okresy obserwacji. Zmiana biomarkerów po kilku cyklach nie musi oznaczać trwałego obniżenia ryzyka chorób lub wydłużenia życia.

Po drugie, część wyników dotyczy markerów pośrednich, takich jak insulina, tłuszcz wątrobowy, markery zapalne czy algorytmicznie obliczany wiek biologiczny. Są to wskaźniki ważne, ale nie zawsze przekładają się bezpośrednio na twarde punkty końcowe, takie jak zachorowalność, śmiertelność czy liczba incydentów sercowo-naczyniowych.

Po trzecie, FMD nie jest neutralna dla wszystkich. U części osób może powodować osłabienie, bóle głowy, drażliwość, spadki glikemii, problemy z koncentracją lub zaostrzenie istniejących zaburzeń odżywiania. U pacjentów przyjmujących leki hipoglikemizujące, hipotensyjne lub moczopędne ryzyko niepożądanych reakcji może być większe.

Po czwarte, istnieje potencjalny konflikt między nauką a komercjalizacją. FMD bywa przedstawiana jako konkretny gotowy program żywieniowy, co może sprzyjać marketingowemu wyolbrzymianiu wyników. Dlatego konieczne jest oddzielanie danych naukowych od języka sprzedażowego.

Post pozorowany jest jedną z ciekawszych interwencji dietetycznych badanych obecnie w kontekście starzenia, metabolizmu i chorób przewlekłych. Dostępne dane sugerują, że krótkie, cykliczne zastosowanie FMD może korzystnie wpływać na wybrane markery metaboliczne, tłuszcz wątrobowy, insulinooporność, parametry krwi oraz modelowo szacowany wiek biologiczny.

Nie jest to jednak dowód na cudowne odmładzanie organizmu. Nie jest to również metoda leczenia raka, demencji, cukrzycy czy chorób serca w oderwaniu od medycyny opartej na dowodach. Najrozsądniejsza interpretacja brzmi: FMD może być obiecującym narzędziem metabolicznym, ale wymaga dalszych badań, indywidualizacji i ostrożności klinicznej.

W nauce najciekawsze są nie te odkrycia, które obiecują cuda, lecz te, które pomagają lepiej rozumieć organizm. Post pozorowany właśnie do tej kategorii należy. Pokazuje, że ciało nie jest bierną maszyną do spalania kalorii, lecz dynamicznym systemem reagującym na dostępność energii, skład pokarmu i rytm odżywiania. Pięć dni ograniczenia może być dla niego silnym sygnałem. Ale to nadal sygnał biologiczny, nie zaklęcie.

Bibliografia

Brandhorst S. i wsp. „Fasting-mimicking diet causes hepatic and blood markers changes indicating reduced biological age and disease risk”. Nature Communications, 2024;15:1309. DOI: 10.1038/s41467-024-45260-9.

University of Southern California, Leonard Davis School of Gerontology. „Fasting-Mimicking Diet Reduces Biological Age”, 2024.

Nowe podejście immunoterapeutyczne w leczeniu glejaka

Nowe podejście immunoterapeutyczne w leczeniu glejaka

Glejaki, zwłaszcza glejak wielopostaciowy (glioblastoma multiforme, GBM), należą do najbardziej agresywnych nowotworów ośrodkowego układu nerwowego. Charakteryzują się wysoką opornością na leczenie standardowe, obejmujące chirurgię, radioterapię i chemioterapię. W ostatnich latach rośnie zainteresowanie immunoterapią, a szczególnie terapią CAR-T (chimeric antigen receptor T-cell therapy), która zrewolucjonizowała leczenie niektórych nowotworów hematologicznych. Nowe badanie przeprowadzone w Mass General Cancer Center wskazuje, że zmodyfikowana wersja terapii CAR-T może być potencjalnie przełomowym podejściem w terapii guzów mózgu.

Glejak wielopostaciowy pozostaje jednym z największych wyzwań współczesnej onkologii. Średni czas przeżycia pacjentów wynosi zaledwie 12–18 miesięcy od diagnozy, a odsetek pięcioletnich przeżyć jest niższy niż 10%. Standardowe leczenie opiera się na resekcji chirurgicznej guza, uzupełnionej o radioterapię i temozolomid, jednakże niemal zawsze dochodzi do nawrotu choroby.

Terapie komórkowe, w tym CAR-T, polegają na przeprogramowaniu własnych limfocytów T pacjenta w celu rozpoznawania specyficznych antygenów nowotworowych. Dotychczasowe próby zastosowania CAR-T w guzach litych, takich jak glejak, były ograniczone przez heterogeniczność guza i jego mechanizmy immunosupresyjne.

Materiał i metody

W pilotażowym badaniu klinicznym fazy wstępnej wzięło udział trzech pacjentów z rozpoznanym agresywnym glejakiem opornym na standardowe metody leczenia. U chorych zastosowano innowacyjną wersję CAR-T, w której połączono dwie strategie:

  1. Rozszerzenie zakresu rozpoznawania antygenów nowotworowych – tak, aby terapia mogła atakować większą liczbę typów komórek nowotworowych.
  2. Modyfikację funkcji komórek T – w celu zwiększenia ich zdolności do przełamywania immunosupresyjnego mikrośrodowiska guza.

Pacjentom podano pojedynczą dawkę zmodyfikowanych komórek CAR-T, a następnie monitorowano dynamikę zmian guza za pomocą obrazowania metodą rezonansu magnetycznego (MRI) oraz ocen klinicznych.

Obiecujące wyniki

Efekty terapeutyczne były niezwykle szybkie i spektakularne:

  • U jednego z pacjentów doszło do niemal całkowitej regresji guza w ciągu kilku dni od podania komórek CAR-T.
  • U innego chorych odnotowano zmniejszenie objętości guza o ponad 60%, które utrzymywało się przez ponad sześć miesięcy.
  • Trzeci pacjent również doświadczył istotnego zmniejszenia masy guza, co przełożyło się na poprawę jakości życia.

Mimo że u wszystkich pacjentów ostatecznie doszło do progresji nowotworu, uzyskane wyniki wskazują na zdolność nowej terapii do szybkiej i silnej odpowiedzi przeciwnowotworowej w przypadku glejaka.

Co dalej?

Badanie to stanowi dowód koncepcji (proof of concept), że zmodyfikowana terapia CAR-T może stać się skuteczną metodą w leczeniu guzów mózgu. W porównaniu z wcześniejszymi próbami zastosowania CAR-T w glejaku, podejście wykorzystane przez zespół Mass General Cancer Center pozwoliło na obejście ograniczeń wynikających z heterogeniczności guza.

Należy jednak podkreślić, że guzy ostatecznie powróciły, co wskazuje na konieczność dalszego doskonalenia tej terapii. Możliwe kierunki badań obejmują:

  • łączenie CAR-T z innymi metodami immunoterapii, np. inhibitorami punktów kontrolnych (immune checkpoint inhibitors),
  • wielokrotne podania terapii zamiast pojedynczej dawki,
  • dalsze zwiększenie zdolności CAR-T do penetracji bariery krew–mózg.

Kilka istotnych wniosków

Wstępne wyniki badań nad zmodyfikowaną terapią CAR-T w leczeniu glejaka wielopostaciowego są obiecujące i otwierają nowe perspektywy dla pacjentów z tym śmiertelnym nowotworem. Choć potrzebne są dalsze badania kliniczne na większej grupie chorych, szybka i silna odpowiedź przeciwnowotworowa obserwowana w pierwszych próbach stanowi przełom w dążeniu do opracowania skutecznych metod leczenia guzów mózgu.

Kampus Medyczny w Prokocimiu rośnie w siłę. Nowoczesne budynki zmieniają oblicze CM UJ

Kampus Medyczny w Prokocimiu rośnie w siłę. Nowoczesne budynki zmieniają oblicze CM UJ

Kraków-Prokocim zyskuje kolejne obiekty, które już wkrótce staną się jednym z najważniejszych centrów naukowych i dydaktycznych w Polsce. Nowoczesny budynek badawczy „A” Kampusu Medycznego Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum otrzymał właśnie pozwolenie na użytkowanie. To pierwszy z dwóch monumentalnych gmachów powstających w ramach ambitnej rozbudowy kampusu. Równolegle trwają intensywne prace przy budynku dydaktycznym „B”, który w przyszłości stanie się sercem edukacji studentów medycyny.

Budynek „A” – nowa siedziba badań na najwyższym poziomie

Zasadnicza część inwestycji w budynku badawczym „A” dobiegła końca. W lipcu obiekt uzyskał formalne pozwolenie na użytkowanie, co otworzyło drogę do ostatnich prac wykończeniowych. W najbliższych tygodniach zostanie on wyposażony w nowoczesne meble oraz specjalistyczną aparaturę. Następnie rozpocznie się stopniowa przeprowadzka jednostek badawczych, które zyskają zupełnie nowe warunki pracy.

Gmach imponuje skalą i funkcjonalnością – to sześć kondygnacji nadziemnych oraz dwie podziemne o łącznej powierzchni około 11 tysięcy metrów kwadratowych. W przestronnych wnętrzach znajdą się m.in.:

  • ultranowoczesne laboratoria typu core,
  • biobank,
  • moduły badawcze,
  • a także siedziba Centrum Rozwoju Terapii Chorób Cywilizacyjnych i Związanych z Wiekiem.

To właśnie tu będą prowadzone badania nad chorobami, które w XXI wieku stanowią największe wyzwanie dla współczesnej medycyny.

Inwestycja strategiczna dla UJ

Realizacja planów inwestycyjnych na Kampusie Medycznym w Krakowie-Prokocimiu to jedno z najtrudniejszych, a zarazem najbardziej ambitnych wyzwań stojących przed naszą społecznością – nie tylko Collegium Medicum, ale i całym Uniwersytetem Jagiellońskim. Właśnie otrzymaliśmy decyzję o użytkowaniu budynku „A”, którego uroczyste otwarcie planujemy na październik 2025 roku. Jednocześnie dynamicznie rosną mury budynku dydaktycznego „B”. Gdyby nie ogromne zaangażowanie administracji UJ CM, ten projekt nie byłby możliwy. Jeśli tempo prac zostanie utrzymane, już za rok będziemy mogli oddać do użytku także obiekt dydaktyczny – podkreśla prof. Maciej Małecki, prorektor UJ ds. Collegium Medicum.

Budynek „B” – przestrzeń dla studentów i wykładowców

Drugi z powstających gmachów – dydaktyczny „B” – ma kluczowe znaczenie dla kształcenia przyszłych lekarzy i naukowców. Jego projekt został powiązany z budynkiem „A” zarówno pod względem konstrukcyjnym, jak i funkcjonalnym. Oba obiekty połączy czterokondygnacyjny łącznik, który usprawni komunikację i pozwoli na płynne współdziałanie jednostek badawczych i dydaktycznych.

Na obecnym etapie inwestycji realizowane są prace fundamentowe, w tym wykonanie masywnej płyty fundamentowej. Docelowo w budynku „B” znajdą się:

  • laboratoria studenckie,
  • sale do praktycznej nauki zawodu,
  • pomieszczenia średniej i niskiej wierności,
  • nowoczesne sale do symulacji medycznej,
  • pracownie rozszerzonej rzeczywistości,
  • a także klasy seminaryjne i wykładowe.

Nie zabraknie również przestrzeni administracyjnej dla jednostek Collegium Medicum.

Nowy obiekt dydaktyczny stanie się miejscem pracy i nauki dla około 3 tysięcy osób – 300 nauczycieli akademickich i pracowników administracyjnych oraz blisko 2,5 tysiąca studentów.

Prokocim – serce przyszłej medycyny

Rozbudowa Kampusu Medycznego UJ CM w Prokocimiu to projekt o strategicznym znaczeniu nie tylko dla uczelni, ale i całej polskiej nauki. Połączenie najnowocześniejszych laboratoriów z przestrzenią edukacyjną dla studentów stworzy unikalne warunki do prowadzenia badań, dydaktyki i współpracy naukowej na skalę europejską.

Już dziś można powiedzieć, że kampus staje się jednym z najważniejszych punktów na mapie akademickiego Krakowa, a w przyszłości – jednym z głównych centrów medycznych w tej części Europy.

Polska Akademia Umiejętności przyzna Nagrody im. Mikołaja Kopernika

Polska Akademia Umiejętności przyzna Nagrody im. Mikołaja Kopernika

Polska Akademia Umiejętności ogłasza nabór kandydatów do Nagrody Naukowej im. Mikołaja Kopernika. Nagroda, przyznawana co pięć lat, przeznaczona jest dla autorów prac wyróżniających się w zakresie dziedzin nauki, którymi zajmował się Mikołaj Kopernik: astronomii, ekonomii, filologii klasycznej, filozofii przyrody, kosmologii i astrofizyki, matematyki, medycyny, nauk o Ziemi, prawa.

Prawo zgłaszania kandydatów do nagrody przysługuje wszystkim członkom PAU, komisjom PAU, rektorom szkół wyższych, dyrektorom instytutów PAN, towarzystwom naukowym. Nagrody w 2025 roku będą przyznawane za prace opublikowane (w języku polskim lub w jednym z języków kongresowych) w pięcioleciu 2020–2024, czyli przed 1 stycznia 2025 r. Uzasadnione wnioski wraz z egzemplarzem publikacji należy wysłać w terminie do 16 września 2025 r. na adres Kancelarii PAU w Krakowie (ul. Sławkowska 17) lub na adres: katarzyna.dzieglo@pau.krakow.pl

Regulamin przyznawania Nagrody Naukowej im. Mikołaja Kopernika – ufundowanej przez Gminę Miejską Kraków: Regulamin

Uniwersytet Jagielloński: ustalenia fizyków dadzą nowe możliwości w diagnostyce nowotworów

Uniwersytet Jagielloński: ustalenia fizyków dadzą nowe możliwości w diagnostyce nowotworów

Naukowcy z Uniwersytetu Jagiellońskiego jako pierwsi na świecie wykazali, że kwantowe splątanie fotonów można wykorzystać w diagnostyce nowotworów. Zespół Jagielloński PET (J-PET), założony i kierowany przez prof. Pawła Moskala z Wydziału Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej, wykazał, że fotony z anihilacji materii i antymaterii w materiale nie są całkowicie kwantowo splątane. Jest to odkrycie zaskakujące świat naukowców.

Dotychczasowe badania fizyków skupiały się na wykazaniu, że fotony z anihilacji elektronu z pozytonem są maksymalnie splątane kwantowo. Odkrycie zespołu prof. Pawła Moskala otwiera możliwości zastosowania stopnia splatania kwantowego fotonów jako wskaźnika w diagnostyce nowotworów. Artykuł opisujący te badania został opublikowany w czasopiśmie „Science Advances”.

Splątanie kwantowe to fascynujące zjawisko niedające się wyjaśnić w ramach naszego klasycznego postrzegania świata. Splątane kwantowo fotony zachowują się tak, jakby jeden natychmiast wiedział, co dzieje się z drugim, niezależnie od tego jak bardzo się od siebie oddaliły.

Tomograf J-PET zbudowany na Wydziale Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej UJ to pierwsze na świecie urządzenie do pozytonowej tomografii emisyjnej, które działa w oparciu o detektory plastikowe. J-PET otwiera nowe możliwości diagnostyczne. Pozwala on nie tylko na obrazowanie metabolizmu wybranych substancji, ale także na badanie właściwości atomów pozytonium zbudowanych z elektronu i anty-elektronu, które powstają w człowieku w przestrzeniach między atomami w trakcie diagnozowania PET. Zjawisko to nie było dotąd wykorzystywane w diagnostyczne medycznej. Pierwszy obraz pozytonium na świecie został wykonany tomografem J-PET i opublikowany w czasopiśmie „Science Advances” w 2024 roku.

W tym roku naukowcy z zespołu prof. Pawła Moskala poszli o krok dalej i pokazali, że tomograf J-PET pozwala także na pomiar informacji kwantowych jakościowo innych niż informacje klasyczne, które w przyszłości będą mogły służyć jako kwantowe wskaźniki diagnostyczne. Wykazali nie tylko to, że możliwy jest pomiar polaryzacji fotonów anihilacyjnych emitowanych z pacjenta w trakcie obrazowania PET, ale także, że stopień splątania kwantowego fotonów anihilacyjnych zależy od rodzaju materiału.

Na Uniwersytecie Jagiellońskim, w Centrum Teranostyki założonym i kierowanym przez prof. Pawła Moskala i prof. Ewę Stępień, powstaje pierwszy na świecie tomograf PET na całe ciało, który umożliwi filmowanie farmakokinetyki leków podawanych pacjentowi i będzie to pierwszy na świecie kwantowy-PET z możliwością obrazowania stopnia splątania kwantowego fotonów anihilacyjnych w całym ciele pacjenta.

[uj.edu.pl]

UZ: Lubelski sukces pracowników Collegium Medicum Uniwersytetu Zielonogórskiego

UZ: Lubelski sukces pracowników Collegium Medicum Uniwersytetu Zielonogórskiego

Collegium Medicum UZ docenione w Lublinie podczas XXI Konferencji Polskiego Towarzystwa Nefrologii Dziecięcej. W trakcie wydarzenia, które odbyło się w dniach 15 – 17 maja br., nagrodzeni zostali dr n. med. Marcin Kołbuc z Katedry Pediatrii UZ oraz dwoje absolwentów UZ – lek. Adrianna Wojciechowska i lek. Paweł Bednarek.

Dr n. med. Marcin Kołbuc, adiunkt Katedry Pediatrii UZ, został nagrodzony II nagrodą w sesji młodych nefrologów dziecięcych oraz II nagrodą za najlepszą publikację, opublikowaną przez młodego naukowca w 2024 r. w uznanym na świecie czasopiśmie „Pediatric Nephrology”. Warto wspomnieć, że to już kolejna nagroda dr. Kołbuca. Pomimo młodego wieku, jest on cenionym lekarzem – badaczem. Świadczy o tym chociażby zaproszenie naszego pracownika do wygłoszenia wykładu podczas Międzynarodowej Konferencji Nefrologów Dziecięcych (IPNA) w Kapsztadzie w styczniu tego roku.

Z nagrodami z Lublina wrócili także lek. Adrianna Wojciechowska oraz lek. Paweł Bednarek, których doceniono w sesji prezentacji ustnych. Oboje są rezydentami Klinicznego Oddziału Pediatrii z Pododdziałami: Endokrynologii, Diabetologii i Nefrologii Dziecięcej w zielonogórskim szpitalu.

Nagrodzone osoby realizują swoje projekty naukowe pod opieką prof. dr. hab. n. med. Marcina Zaniewa – prorektora ds. Collegium Medicum UZ, pełniącego jednocześnie funkcję kierownika Katedry Pediatrii UZ oraz szefa Klinicznego Oddziału Pediatrii z Pododdziałami: Endokrynologii, Diabetologii i Nefrologii Dziecięcej w Szpitalu Uniwersyteckim w Zielonej Górze. Podczas konferencji prof. Zaniew był członkiem komitetu naukowego, wykładowcą oraz przewodniczył sesjom naukowym.