utworzone przez red. K. Łuczak | kwi 12, 2022 | Nauki medyczne i o zdrowiu
Prodigiozyna to „cudowna” substancja. Fascynowała naukowców od wielu lat. W przyszłości, za sprawą naukowców z UWM, może pomóc w ratowaniu ludzkiego zdrowia i życia, np. na wojnie.
Prodigiozyna to krwistoczerwony pigment nierozpuszczalny w wodzie. Wytwarza go bakteria Serratia marcescens, czyli pałeczka krwawa. Jest znana z tego, że pojawiała się wielokrotnie na hostii, co przez wielu katolików było uznawane za cud. Hostia, która upada na ziemię, zgodnie z procedurą Kościoła katolickiego musi pozostać w odosobnieniu, w naczyniu z wodą do momentu aż się rozpuści. To warunki spełniające wszystkie wymagania wzrostowe pałeczki krwawej, bo jej ulubionym pokarmem są skrobia. Uczeni zbadali, że namnażanie się krwistoczerwonych komórek na hostiach, które wcześniej upadły wywołuje właśnie Serratia marcescens.
Uczeni prodigiozynę zbadali już dość dawno i kiedy w naukowy sposób pozbawili ją statusu cudu, przestali się nią interesować. Prof. Sławomir Ciesielski z Katedry Biotechnologii w Ochronie Środowiska na Wydziale Geoinżynierii prodigiozyną zainteresował się ponad 10 lat temu, ale nie z powodu jej „cudownych” właściwości.
- Interesowało mnie wówczas to, że ten barwnik wiąże się specyficznie z DNA komórek nowotworowych, przez co może być potencjalnym lekiem na raka. Wtedy jednak dowiedziałem się, że prodigiozyna ma również silne właściwości antybakteryjne i antygrzybiczne. W szczególności zainteresowało mnie to, że hamuje wzrost bakterii Gram-dodatnich, wyjaśnia prof. Ciesielski.
Do bakterii G-dodatnich należą np. gronkowce, paciorkowce, laseczka tężca, prątek gruźlicy i prątek trądu. Gronkowce – złocisty i skórny występują powszechnie i są składnikiem flory bakteryjnej na skórze. Jeśli skóra jest cała i zdrowa – to nic się nie dzieje. Jeśli jednak na ciele jest rana – to wnikają do niej, rozwijają się i stają niebezpieczne. Dochodzi do zakażenia, które może nawet skończyć się śmiercią rannego.
- Prodigiozyna hamuje namnażanie się bakterii gronkowca, a nawet je niszczy. Ta jej właściwość natchnęła nas pomysłem opracowania opatrunku z dodatkiem prodigiozyny – kontynuuje prof. Ciesielski.
Zespół naukowy prof. Ciesielskiego w składzie: dr hab. Justyna Możejko-Ciesielska, prof. UWM z Katedry Mikrobiologii i Mykologii na Wydziale Biologii i Biotechnologii oraz mgr Martyna Godzieba, doktorantka z Katedry Biotechnologii w Ochronie Środowiska korzystając ze wsparcia Inkubatora Innowacyjności, programu realizowanego na UWM przez Centrum Innowacji i Transferu Technologii, opracował sposób frakcjonowania i wiązania wydzielonych frakcji prodigiozyny z opatrunkiem. Laboratoryjne próby posiewu bakterii wykazały, że gronkowiec złocisty i skórny na opatrunkach z prodigiozyną nie rozwija się.
W 2019 r. prof. Ciesielski złożył więc do Urzędu Patentowego RP wniosek. Jesienią ubiegłego roku otrzymał patent na „Sposób wytwarzania prodigiozyny i zastosowanie jej do tworzenia bariery antybakteryjnej materiałów opatrunkowych”.
- Takie opatrunki mogą być przydatne wszędzie tam, gdzie nie ma możliwości szybkiego oczyszczenia rany, np., w warunkach terenowych a szczególnie w podczas działań wojennych. W takich ranach już po kilku godzinach mogą rozwinąć się gronkowce, co bardzo utrudni ich leczenie a w skrajnych wypadkach może nawet doprowadzić do zakażenia całego organizmu i śmierci rannego. Stosowanie alternatywnych związków antybakteryjnych jest aktualnie ważne również ze względu na problem antybiotykooporności. Na rynku, w niedługim czasie będą dominować, leki antybakteryjne, na które patogeny nie wykształciły jeszcze oporności – mówi prof. Ciesielski.
Od patentu do wdrożenia jednak droga nie jest taka prosta i krótka.
- Teraz nasz sposób należałoby przetestować w warunkach w warunkach zbliżonych do naturalnych. Dlatego szukamy partnera, który by się tym zajął z myślą o wdrożeniu opatrunku z prodigiozyną do masowej produkcji – kończy prof. Ciesielski.
[źródło: uwm.edu.pl]
utworzone przez red. K. Łuczak | kwi 12, 2022 | Nauki medyczne i o zdrowiu, Rozwój uczelni
Tomasz Grzywa i Michał Kuryłek znaleźli się wśród 25 finalistów prestiżowego konkursu Forbes „25 under 25”. To zestawienie najzdolniejszych Polaków, którzy nie skończyli jeszcze 25 lat.
Konkurs odbywał się już po raz czwarty. Organizatorem był magazyn Forbes i warszawskie biuro McKinsey & Company. Kandydaci rywalizowali w pięciu kategoriach: Biznes, Działalność społeczna, Nauka, Nowe technologie, Zrównoważony rozwój i klimat. Przedstawiali swoje dokonania i uzasadniali motywacje. Następnie odpowiadali na pytania kilkudziesięcioosobowego jury. W skład kapituły weszli przedstawiciele świata biznesu, nauki i nowych technologii. W tym roku w jury zasiadali m.in. Paweł Borys (Polski Fundusz Rozwoju), Rafał Brzoska (InPost), Tomasz Czechowicz (MCI), Adam Góral (Asseco), Sebastian Kulczyk (Kulczyk Investments) czy Ewa Szmidt-Belcarz (Empik).
Właśnie ogłoszono listę 25 finalistów konkursu.
W finałowej piątce w kategorii Nauka znalazł się Tomasz Grzywa, student V roku kierunku lekarskiego na WUM. Już na czwartym roku rozpoczął studia doktoranckie. Obecnie zakończył kształcenie w Szkole Doktorskiej, a w styczniu br. złożył rozprawę doktorską na stopień doktora nauk medycznych i nauk o zdrowiu. Pracuje w Zakładzie Immunologii prof. Jakuba Gołąba oraz Laboratorium Medycyny Doświadczalnej prof. Dominiki Nowis. Jest przewodniczącym SKN przy Zakładzie Immunologii oraz SKN Medycyny Doświadczalnej przy Zakładzie Metodologii Badań prof. Pawła Włodarskiego.
– Moją pasją jest immunologia. W badaniach szukam odpowiedzi na pytania, dlaczego w niektórych warunkach układ odpornościowy nie działa w wystarczającym stopniu, a w innych jest ponadaktywny – mówi Tomasz Grzywa.
Oprócz tego, że sam prowadzi działalność badawczą, chętnie też dzieli się wiedzą. Prowadzi zajęcia dla studentów i pomaga licealistom stawiać pierwsze kroki w karierze naukowej.
Drugim studentem wydziału lekarskiego, który znalazł się na liście „25 under 25” jest Michał Kuryłek. Jego kategoria konkursowa to Działalność społeczna. Studiuje na trzecim roku. Otrzymał stypendium rektora, przez 2 lata pracował na stanowisku koordynatora badań klinicznych oraz działał w ramach Międzynarodowego Stowarzyszenia Studentów Medycyny IFMSA-Poland.
– Jestem twórcą @Wyciskarka Potencjału – czyli największej w Polsce kampanii w mediach społecznościowych promującej możliwości rozwoju dla ambitnych młodych osób. Mamy zasięgi na poziomie 8 mln osób miesięcznie i ponad 200 ambasadorów w szkołach i na uniwersytetach – mówi Michał Kuryłek. Wyciskarka przybliża młodzieży temat stypendiów, wolontariatów, staży i wymian zagranicznych. Projekt wzbudził zainteresowanie wielu firm i instytucji publicznych (w tym Ministerstwa Edukacji i Nauki), a także licznych fundacji.
[źródło: wum.edu.pl]
utworzone przez red. K. Łuczak | kwi 11, 2022 | Nauki społeczne
Instytut Ekonomii i Finansów Uniwersytetu Szczecińskiego zaprasza na kolejny spotkanie z cyklu popularnonaukowych wykładów otwartych pt. Spotkania z ekonomią na Mickiewicza 64, które odbędzie się 12 kwietnia br.
Tym razem tematem spotkania jest „Portret przestępcy ubezpieczeniowego – jak i kiedy popełniane są fraudy ubezpieczeniowe”.
W dyskusji udział wezmą: dr hab. Anna Bera, prof. US oraz dr Dariusz Pauch z Instytutu Ekonomii i Finansów US.
Spotkanie odbędzie się 12 kwietnia br., o godzinie 18;00 za pośrednictwem platformy MS Teams.
Link do spotkania.
Cykl wykładów otwartych „Spotkania z ekonomią na Mickiewicza 64”, to inicjatywa Instytutu Ekonomii i Finansów, której celem jest popularyzacja wiedzy na temat współczesnej ekonomii. Spotkania on-line będą miały charakter cykliczny, do końca roku kalendarzowego. Odbywać się będą raz w miesiącu, we wtorek, w godzinach 18.00-19.00. Wszystkie spotkania będą prowadzone przez ekspertów z Instytutu Ekonomii i Finansów Uniwersytetu Szczecińskiego. Poruszane będą zagadnienia takie jak: przestępczość ubezpieczeniowa, spis powszechny, przedsiębiorczość, giełda papierów wartościowych.
Organizatorzy serdecznie zachęcają do udziału w spotkaniu.
utworzone przez red. K. Łuczak | kwi 11, 2022 | Nauki medyczne i o zdrowiu
Gratulujemy Collegium Medicum UJ całkiem dobrych pozycji w prestiżowym rankingu.
6 kwietnia opublikowano tegoroczne wyniki jednego z najbardziej prestiżowych rankingów na świecie – QS World University Rankings by Subject 2022. W zestawieniu ujęto 23 polskie uczelnie – 6 więcej niż przed rokiem. W tegorocznej edycji Uniwersytet Jagielloński sklasyfikowano w rekordowej liczbie dyscyplin. Na bardzo dobrych pozycjach znalazły się medycyna i farmacja (251-300).
Czym jest QS World University Rankings
QS World University Rankings przygotowuje brytyjska firma Quacquarelli Symmonds, która wydaje publikacje poświęcone edukacji i studiowaniu za granicą. Publikuje ona 3 osobne zestawienia, oceniające całokształt działalności uczelni, dziedziny naukowe oraz kierunki studiów. W tegorocznym rankingu kierunkowym zostały uwzględnione 1543 instytucje prowadzące kilkanaście tysięcy kierunków studiów. Zestawienie zawiera 51 dyscyplin naukowych, które zgromadzono w 5 obszarach: „Arts & Humanities”, „Engineering & Technology”, „Life Sciences & Medicine”, „Natural Sciences”, „Social Sciences & Management”. W metodologii pod uwagę wzięto 4 wskaźniki, tj. reputacja uczelni w środowisku akademickim i wśród pracodawców, cytowania naukowe oraz indeks Hirscha.
Polskie uczelnie w rankingach
W QS World University Rankings by Subject 2022 sklasyfikowano 23 polskie uczelnie. Zadebiutowały w nim: Gdański Uniwersytet Medyczny, Politechnika Krakowska, Politechnika Śląska, Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu, Uniwersytet Warmińsko-Mazurski i Warszawski Uniwersytet Medyczny, które wprowadziły do rankingu po jednej dyscyplinie. W zestawieniu, podobnie jak w latach ubiegłych, najlepiej wypadły Uniwersytet Jagielloński i Uniwersytet Warszawski, które sklasyfikowano odpowiednio w 20 i 22 programach studiów. Najstarsza polskiej uczelnia znalazła się w rekordowej liczbie ocenianych kierunków, bo aż w 6 więcej niż przed rokiem. Trzecia jest Politechnika Warszawska (11 dyscyplin). W zestawieniu uwzględniono także Politechnikę Wrocławską (8), Akademię Górniczo-Hutniczą i Uniwersytet im. Adama Mickiewicza (7), Uniwersytet Wrocławski i Politechnikę Gdańską (4), Szkołę Główną Handlową i Szkołę Główną Gospodarstwa Wiejskiego (3), Politechnikę Poznańską (2) oraz Akademię Leona Koźmińskiego, Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie, Uniwersytet Mikołaja Kopernika, Uniwersytet Muzyczny Fryderyka Chopina, Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu i Uniwersytet Łódzki (1).
Wyniki QS World University Rankings by Subject 2022 są dostępne na stronie topuniversities.com.
[źródło CM UJ]
utworzone przez red. K. Łuczak | kwi 11, 2022 | Nauki ścisłe i przyrodnicze
Biolodzy z Uniwersytetu Gdańskiego, po prawie 50 latach spekulacji, udokumentowali proces zapylania storczyka Ornithidium fulgens przez kolibra Amazilia cyanocephala. – W przeciwieństwie do obserwacji van der Pijl`a i Dodsona, dzięki dokumentacji fotograficznej, byłam w stanie stwierdzić transfer pyłkowin, a zatem potwierdzić, że mamy do czynienia z ornitogamią – mów dr Monika Lipińska z Wydziału Biologii UG. O odkryciu dokonanym podczas badań terenowych w Gwatemali można przeczytać w nowej publikacji Scientific Reports grupy Nature.
Dr Monika Lipińska z Pracowni Taksonomii Roślin Wydziału Biologii UG badania terenowe w Gwatemali prowadzi regularnie od 2017 roku. Jak podkreśla, opisane przez Nature odkrycie jest efektem wieloletniej współpracy jej i prof. dra hab. Dariusza Szlachetko z Fredym Archila z Estación Experimental de Orquídeas de la Familia Archila.
- Maxillariinae to jedno z najbogatszych w gatunki podplemion rodziny Orchidaceae. Choć wielu badaczy zajmowało się taksonomią tej grupy storczyków, to biologia zapylania jej przedstawicieli jest wciąż mało poznana – mówi biolożka z UG. – Za głównych zapylaczy Maxillariinae uważa się pszczoły bezżądłowe (Meliponini), jednak od lat naukowcy podejrzewali, że niektóre gatunki mogą być zapylane przez ptaki na drodze ornitogamii. Informacja ta powielana była w literaturze fachowej w zasadzie jedynie na podstawie pojedynczego doniesienia van der Pijl`a i Dodsona z 1966 r.
Podczas badań terenowych prowadzonych w Estación Experimental de Orquídeas de la Familia Archila w miejscowości Cobán (Gwatemala) naukowcom udało się jednak udokumentować proces zapylania Ornithidium fulgens, jednego z przedstawicieli Maxillariinae, przez kolibra Amazilia cyanocephala.
koliber
- W przeciwieństwie do obserwacji van der Pijl`a i Dodsona, dzięki dokumentacji fotograficznej, byłam w stanie stwierdzić transfer pyłkowin (charakterystyczna dla storczykowatych forma pyłku), a zatem potwierdzić, że mamy do czynienia z ornitogamią – mówi dr Monika Lipińska. – Obserwacja ta stanowiła punkt wyjścia do bardziej szczegółowych analiz tego, w jaki sposób kwiaty O. fulgens przystosowały się do zapylania przez ptaki.
Badania wykonane były we współpracy z innymi naukowcami z Uniwersytetu Gdańskiego, m.in. z dr hab. Agnieszką Kowalkowską, prof. UG (Katedra Cytologii i Embriologii Roślin Wydziału Biologii UG), która podjęła się analiz mikro- i ultrastruktur, jak również przeprowadzenia testów histochemicznych oraz dr hab. Łukaszem Halińskim (Katedra Analizy Środowiska, Wydział Chemii UG), który wykonał analizę składu nektaru.
Badania zostały sfinansowane w ramach grantu dla młodych naukowców Wydziału Biologii Uniwersytetu Gdańskiego oraz grantu europejskiego SYNTHESYS.
[źródło: ug.edu.pl]