utworzone przez red. K. Łuczak | maj 31, 2025 | Badania naukowe
Dr Aneta Wojnar z Instytutu Fizyki Teoretycznej na Wydziale Fizyki i Astronomii Uniwersytetu Wrocławskiego, otrzymała prestiżowy europejski grant w ramach programu COST Action (European Cooperation in Science and Technology).
Wyniki konkursu ogłoszono 20 maja 2025 r. Dr Wojnar jest główną pomysłodawczynią oraz wnioskodawczynią projektu i od jesieni 2025 roku obejmie funkcję przewodniczącej (Chairperson) nowo utworzonej sieci badawczej FuSe – Testing Fundamental Physics with Seismology. Uniwersytet Wrocławski będzie pełnił rolę grant holdera, zarządzając środkami w wysokości około 600 000 EUR.
Nowa sieć badawcza FuSe skupia 76 naukowców z 29 krajów Europy i spoza niej, reprezentujących takie dziedziny jak: fizyka teoretyczna i eksperymentalna, fizyka planet i gwiazd, sejsmologia oraz sztuczna inteligencja i Big Data.
O projekcie FuSe – Testing Fundamental Physics with Seismology
FuSe ma na celu zbudowanie pomostu między fizyką fundamentalną a naukami o Ziemi poprzez badanie zjawisk sejsmicznych i prekursorów trzęsień ziemi. Projekt zakłada wykorzystanie najnowocześniejszych technologii – w tym AI, uczenia maszynowego i analizy wielkoskalowych zbiorów danych – we współpracy z małymi przedsiębiorstwami technologicznymi, w celu przekładania teorii naukowych na konkretne, praktyczne rozwiązania.
Centralnym założeniem FuSe jest to, że naturalne zjawiska sejsmiczne mogą skrywać ślady nieznanej fizyki i ujawniać nowe aspekty fundamentalnych interakcji. Analiza danych sejsmicznych w kontekście podstawowych zasad fizycznych może otworzyć drogę do odkrycia nowych zjawisk, a jednocześnie pogłębić wiedzę o wnętrzu Ziemi.
Interdyscyplinarne podejście projektu integruje różne dziedziny nauki, przyczyniając się zarówno do rozwoju teorii, jak i do potencjalnych zastosowań technologicznych – w tym rozwoju systemów prognozowania trzęsień ziemi.
Zaproszenie do współpracy
Dr Aneta Wojnar zachęca naukowców z Uniwersytetu Wrocławskiego – zwłaszcza specjalistów z dziedzin fizyki, nauk o Ziemi oraz analizy danych – do włączenia się do sieci FuSe po rozpoczęciu projektu jesienią 2025 roku.
Dołączenie do projektu stwarza wyjątkową okazję do współpracy międzynarodowej, uczestnictwa w nowatorskich badaniach oraz wpływania na rozwój przełomowych technologii i teorii naukowych.
Więcej informacji o programie COST Action można znaleźć na oficjalnej stronie.
–
[uwr.edu.pl]
utworzone przez red. K. Łuczak | maj 31, 2025 | Badania naukowe
Uruchomiono go jako prototyp w 2018 r., a publicznie ukazał się cztery lata później. Szybko zwrócił na siebie uwagę, dzięki rozbudowanym odpowiedziom z wielu dziedzin wiedzy. W zaledwie pięć dni zyskał ponad milion użytkowników. O ChacieGPT, jego plusach i minusach oraz zmianach, które w nim następowały, opowiada dr Agnieszka Zbrzezny z Wydziału Matematyki i Informatyki UWM.
ChatGPT to chatbot opracowany przez OpenAI. Wykorzystuje sieci neuronowe do rozumienia ludzkiego języka i służy do generowania odpowiedzi na zapytania, które wprowadza użytkownik. Został stworzony na podstawie ogromnych zbiorów danych, aby prowadzić ogólne rozmowy na tematy z różnych obszarów wiedzy. Jego model językowy opracowano za pomocą technik uczenia głębokiego i uczenia przez wzmacnianie z ciągłym wykorzystaniem ludzkiego wsparcia. Zanim został udostępniony internautom 30 listopada 2022 r., testowali go m.in. informatycy, w tym dr Agnieszka Zbrzezny, adiunkt w Katedrze Metod Matematycznych Informatyki UWM.
– Zaczęłam z niego korzystać już w 2020 r. jako pretester. Wówczas jeszcze nikt o nim nie mówił głośno, ale już wtedy robił duże wrażenie – mówi dr Agnieszka Zbrzezny, która śledzi zmiany, jakie następują w ChacieGPT, testuje go, a także wykorzystuje do codziennej pracy. – W tej chwili sprawdzam model 4.5 – „Orion”, który nie jest dostępny dla osób nieposiadających subskrypcji, czyli mówiąc inaczej – osób, które nie płacą za niego. Model ten wykorzystuje bardzo dużo energii elektrycznej i jest nadal w fazie testów.
ChatGPT zaledwie w ciągu pięciu dni od uruchomienia zyskał ponad milion użytkowników. Komunikacja z nim polega na tworzeniu zapytań w języku naturalnym. Jest stale udoskonalany, przez co stał się narzędziem wykorzystywanym w wielu różnych sektorach.
– Tych zmian trochę już było, bo jest on systematycznie aktualizowany i ulepszany. Poprawiane są błędy, wdrażane nowe funkcje, przez co wzrasta jego wydajność i dokładność. Oferuje też wiele rozszerzeń, które zwiększają jego funkcjonalność i możliwość adaptacji narzędzia do potrzeb użytkownika – wyjaśnia dr Agnieszka Zbrzezny i dodaje, że zmienia się też jego przeznaczenie. – Przykładowo poprzedni model „Omni” nie jest typowym modelem językowym. Ma też mechanizmy wnioskowania, czyli możemy go poprosić o udowodnienie twierdzenia. Testowałam go na typowych twierdzeniach, które przekazujemy studentom na informatyce i, co ciekawe, był lepszy niż na przykład książki, które to tłumaczą. Trzeba jednak pamiętać, że bazuje on jedynie na danych, np. artykułach naukowych, które są udostępnione, zatem na twierdzenia czy problemy, które są nierozwiązane – odpowiada, że „nie wiadomo, nie ma dowodu”.
Informatyczka zwraca uwagę także na to, że przy poprzednich wersjach ChataGPT lepiej było być dla niego grzecznym. Wówczas jego odpowiedzi były lepsze.
– Prawdopodobnie związane jest to z tym, że jeżeli coś od kogoś chcemy, np. dowiedzieć się czegoś na forum internetowym, to nie jesteśmy niemili, tylko grzecznie pytamy, aby uzyskać odpowiedź. On bazując na tym, lepiej reagował na miłe sformułowania. W nowym modelu zauważyłam, że nie jest to już konieczne, ale za to lepiej rozpoznaje nasze emocje i jest bardziej empatyczny – podkreśla dr Agnieszka Zbrzezny. Zdaniem naukowczyni taka funkcja mogłaby być wykorzystywana do wspierania ludzi w kryzysie psychicznym. – Na tej bazie moglibyśmy stworzyć aplikacje przydatne człowiekowi, a dobrze wiemy, z jakim kryzysem się spotykamy chociażby w psychiatrii dziecięcej. Widziałam też przypadek, w którym ChatGPT po interpretacji wyników medycznych skierował użytkownika do lekarza po dalszą diagnostykę.
ChatGPT może być używany praktycznie do wszystkiego. Może w kilka chwil stworzyć referat, przygotować statystki z dodanych plików, a nawet pisać wiersze i opowiadać żarty. Dzięki tym funkcjom może być bardzo przydatny w edukacji czy badaniach naukowych.
– Testowałam go także na pracach dyplomowych, których byłam promotorką lub recenzentką i doskonale wiedziałam, jakie są ich słabe i mocne strony. Na tym poziomie inżynierskim i magisterskim robił to naprawdę bardzo dobrze. Inaczej jest w przypadku nowatorskich opracowań czy badań, w których są opisane nowe idee czy podejścia. Tego jeszcze nie było, więc on nie ma skąd tych danych zaczerpnąć – podkreśla dr Agnieszka Zbrzezny. Ona sama lubi go stosować do wyłapywania literówek czy sprawdzania gramatyki.
Chociaż ChatGPT może udowodnić różnego rodzaju twierdzenia, zrobić szybkie obliczenia, to i tak należy go sprawdzać, bo ślepa wiara może nam zaszkodzić.
– ChatGPT dobrze radzi sobie np. z diagnostyką na podstawie opisów tekstowych. Pytanie tylko, czy jesteśmy w stanie zweryfikować informacje, które otrzymujemy. Testowałam go pod tym kątem i pytałam o diagnozę dla pacjentki. Dałam bardzo szeroki kontekst, ale bez danych wrażliwych – to jest ważne, bo nigdy nie wiemy, kto te zebrane informacje o nas wykorzysta. W odpowiedzi otrzymałam prawdziwe artykuły naukowe, które opisywały przypadłości chorej i w jaki sposób mogą się łączyć. Zasugerował też, które badania pacjentka powinna wykonać. Wszystko się zgadzało do momentu, kiedy podał, jakie leki zażywać. I to już może być niebezpieczne, bo wśród nich znalazł się np. popularny lek na potencję dla mężczyzn, którego kobiety nie powinny przyjmować – ostrzega dr Agnieszka Zbrzezny.
Jak przekonuje informatyczka, ChatGPT może też zaszkodzić uczelniom. Spotkała się z licznymi przypadkami prac studenckich pisanych przy użyciu ChataGPT. Co ciekawe, sam ChatGPT uważa to za nieetyczne i zwraca uwagę, że może to prowadzić do plagiatu. Ponadto ChatGPT „mówi” o sobie, że powinno się go wykorzystywać jako narzędzie wspomagające, jednak nie zastąpi myślenia krytycznego.
– Wykorzystanie sztucznej inteligencji, która potrafi pisać nie najgorsze programy, było jednym z powodów pogłębiającego się załamania rynku pracy dla programistów. Studentom zdecydowanie trudniej jest znaleźć praktyki, staże czy pracę, bo muszą wiedzieć o wiele więcej, być lepszymi od ChataGPT. To branża, która bardzo dynamicznie się zmienia. Większość wiedzy, której ja się uczyłam na studiach, np. języków programowania, jest już nieaktualna. Co semestr też muszę zmieniać i poprawiać slajdy, które pokazuję studentom. I w pewnym stopniu pomaga mi w tym ChatGPT, bo przyspiesza tę pracę. Jednak zawsze sprawdzam, czy programy wskazane przez ChataGPT jako dobre dydaktycznie, są bezpieczne. Nie mogę mieć pewności, że nie wygenerował on kodu bazującego na niebezpiecznym kodzie np. umożliwiającym wejście do systemu „tylnymi drzwiami” – dodaje badaczka z UWM.
Dr Agnieszka Zbrzezny porównuje ChatGPT do wędki albo pomocnika i podkreśla, po raz kolejny, że zawsze trzeba go sprawdzać.
– Z pewnością przyspiesza pracę, ale potrafi też się mylić, nawet w prostych zadaniach. Nie poradził sobie chociażby z bardziej skomplikowanymi zadaniami dla studentów II roku informatyki, bo nie były typowo książkowe. Nie jest też absolutnie kreatywny, więc raczej nie powinniśmy się martwić, że zastąpi człowieka – podsumowuje dr Agnieszka Zbrzezny.
[źródło: Sylwia Zadworna, uwm.edu.pl]
utworzone przez red. K. Łuczak | maj 27, 2025 | Konferencje naukowe
W czasie polskiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej Gdańsk staje się miejscem międzynarodowej debaty o przyszłości Europy w kontekście solidarności, praw człowieka i wyzwań stojących przed demokracją wobec działań autorytarnego świata. Przestrzenią do dyskusji będzie XI Międzynarodowe Forum „Europa z widokiem na przyszłość”. Parlament Słowa, które odbędzie się w dniach 3-4 czerwca br. w Europejskim Centrum Solidarności oraz Centrum św. Jana w Gdańsku. Jednym z partnerów wydarzenia jest Wydział Nauk Społecznych Uniwersytetu Gdańskiego.
„Nie ma wolności bez solidarności!” – to hasło polskiej rewolucji Solidarności z 1980 roku, które nadal jest aktualne, a w świecie targanym konfliktami, gdzie do realizacji celów politycznych używa się przemocy, nabiera szczególnego znaczenia.
– My, Europejczycy znów musimy dokonać wyboru, w którym kierunku ma iść nasza obywatelska – piszą organizatorzy Forum. – Czy podejmiemy obronę praktyki solidarności narodów i przestrzegania praw człowieka?
Na to i inne pytania związane z przyszłością Europy, demokracją i solidarnością postarają się odpowiedzieć goście XI Międzynarodowe Forum „Europa z widokiem na przyszłość”. Parlament Słowa w wyjątkowej przestrzeni ECS w Gdańsku.
– W Europejskim Centrum Solidarności rozmawia się tu o ważnych kwestiach społecznych, politycznych m ekonomicznych i kulturowych – mówi dr hab. Arkadiusz Modrzejewski, prof. UG, Dyrektor Instytutu Politologii UG, jeden z prelegentów Forum. – Demokracja, praworządność, solidarność, pokój i sprawiedliwość – o tym będą mówić prelegenci z różnych krajów świata. Data wydarzenia również nie jest przypadkowa: 4 czerwca to święto polskiej demokracji. Zachęcam do świętowania w ECS!
Wydarzenie zgromadzi intelektualistów, artystów, działaczy i przedstawicieli społeczeństw europejskich, gotowych do wspólnego namysłu nad wyzwaniami współczesnej Europy. Wśród gości Forum znajdą się m.in. laureatka Nagrody Nobla Olga Tokarczuk, urodzony w Hongkongu amerykański aktywista Samuel Chu, wybitny ukraiński historyk i publicysta prof. Andrii Portnov oraz polski filozof kultury prof. Andrzej Leder.
Forum towarzyszyć będą wydarzenia kulturalne: 3 czerwca w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej odbędzie się koncert Agi Zaryan i Big Bandu Śląskiego, zaś dzień później w siedzibie ECS odbędzie się koncert „Sounding Europe. From Bach to Pärt” w wykonaniu Marcina Maseckiego i Marcina Markowicza.
utworzone przez red. K. Łuczak | maj 27, 2025 | Badania naukowe
Narodowe Centrum Nauki rozstrzygnęło konkursy OPUS 28 i Sonata 20. Finansowanie otrzymały dwa projekty, które będą realizowane w Uniwersytecie Szczecińskim.
Narodowe Centrum Nauki przyznało finansowanie dla dwóch projektów badawczych. Jeden z nich będzie realizowany wspólnie z Uniwersytetem Łódzkim.
Zwycięskie granty to:
1) Tytuł projektu: „Badanie bioróżnorodności okrzemek z Morza Bałtyckiego metodą metabarkodowania DNA wraz z budową specjalistycznej bazy danych”
Kierownik projektu: dr Ewa Górecka-Popczyk (Instytut Nauk o Morzu i Środowisku).
Kwota finansowania: 735 780,00 zł.
2) Tytuł projektu: „Udział miast we współpracy na rzecz rozwoju”
Projekt jest realizowany jako grupa podmiotów
Lider: Uniwersytet Łódzki;
Partner: Uniwersytet Szczeciński, Instytut Nauk o Polityce i Bezpieczeństwie
Kierownik projektu: dr hab. Tomasz Kamiński, prof. UŁ; ze strony US koordynatorem projektu jest dr Mateusz Smolaga (Instytut Nauk o Polityce i Bezpieczeństwie).
Całkowita kwota finansowania: 659 044,00 zł,
Kwota przyznana Uniwersytetowi Szczecińskiemu: 186 904,00 zł.
Serdecznie gratulujemy.
utworzone przez red. K. Łuczak | maj 27, 2025 | Artykuły partnerskie
W dzisiejszym świecie nie wystarczy „mieć apkę”. Wystarczy jedno potknięcie – zbyt mały przycisk, za długi onboarding, zbyt wiele kliknięć do celu – by użytkownik zamknął aplikację i… już nie wrócił. Dobrze zaprojektowana aplikacja mobilna to dziś nie tylko ładny interfejs, ale przede wszystkim doświadczenie, które jest szybkie, logiczne i przyjemne. A co konkretnie oznacza „dobrze zaprojektowana”?
Oto pięć filarów mobilnego UX, których nie można pominąć – na przykładzie rzeczywistego projektu, który przełożył się na realne wyniki.
1. Aplikacja, która myśli za użytkownika
Najlepsze aplikacje to takie, które nie zmuszają do myślenia. Intuicyjna nawigacja, klarowna struktura i wyraźna hierarchia informacji pozwalają użytkownikowi poruszać się „na wyczucie”. To projektant powinien wykonać pracę za użytkownika – porządkując funkcje, przewidując potrzeby i upraszczając interakcje.
2. Szybkość i responsywność, czyli UX w ruchu
Mobilność to synonim szybkości. Aplikacja musi działać płynnie, bez zacięć i opóźnień. Czas ładowania ekranów czy animacji to nie detale – to elementy, które mają bezpośredni wpływ na satysfakcję i lojalność użytkowników.
3. Emocje w interfejsie: mikrointerakcje i detale
Co czyni aplikację „żywą”? Mikrointerakcje – drobne animacje, efekty dotyku, delikatne przejścia. To one sprawiają, że korzystanie z aplikacji staje się przyjemnością. To także ważne sygnały, że wszystko działa jak trzeba.
4. Spójność z marką to więcej niż kolory
Dobry design mobilny nie tylko wygląda dobrze – on komunikuje tożsamość marki. Od przycisków, przez ikony, po język komunikatów – wszystko powinno być spójne i autentyczne. Aplikacja jest dziś często pierwszym punktem kontaktu z marką, dlatego powinna mówić jej głosem.
5. Design, który wspiera cele – a nie tylko wygląda
Na końcu dnia liczą się wyniki. Projekt aplikacji powinien być bezpośrednio powiązany z tym, co chce osiągnąć firma – większe zaangażowanie, lepsza konwersja, wyższa retencja. I tak właśnie było w przypadku redesignu aplikacji Biletomat.
Case study: Biletomat – gdy UX naprawdę działa
Agencja Zima poprawiła wygląd i działanie aplikacji mobilnej Biletomat, łącząc nową identyfikację wizualną z lepszym doświadczeniem użytkownika. Dzięki temu zaangażowanie użytkowników znacząco wzrosło, a marka osiągnęła swoje cele biznesowe. Co ważne, zmiany w aplikacji idealnie wspierały też kampanię marketingową, tworząc spójną i skuteczną całość.
Podsumowanie? Użytkownik nie ma czasu się domyślać
Jeśli aplikacja mobilna ma działać – musi być projektowana z empatią, zrozumieniem kontekstu i jasnym celem. Dobry UX to nie moda, ale konieczność. A przykłady takie jak Biletomat pokazują, że nawet kilka kluczowych zmian potrafi diametralnie zmienić odbiór i wyniki aplikacji.