Polskie uniwersytety w światowych rankingach uczelni – przegląd

Polskie uniwersytety w światowych rankingach uczelni – przegląd

Wstęp

Polskie uniwersytety coraz częściej pojawiają się w światowych rankingach uczelni. W ostatnich latach wiele z nich zanotowało znaczący wzrost pozycji, co świadczy o rosnącej jakości kształcenia oraz badań prowadzonych na polskich uczelniach. W poniższym przeglądzie przedstawimy najważniejsze rankingi, w których polskie uniwersytety znajdują się na czołowych miejscach.

Najlepsze polskie uniwersytety według QS World University Rankings

Polskie uniwersytety w światowych rankingach uczelni – przegląd

QS World University Rankings to jeden z najbardziej prestiżowych rankingów uczelni na świecie. Co roku publikowane są wyniki, które stanowią ważne źródło informacji dla studentów, pracowników naukowych i innych zainteresowanych. W tym artykule przyjrzymy się najlepszym polskim uniwersytetom według QS World University Rankings.

Na pierwszym miejscu w Polsce znajduje się Uniwersytet Warszawski. W rankingu QS World University Rankings 2021 Uniwersytet Warszawski zajmuje 321. miejsce na świecie. Uniwersytet ten ma bogatą historię i oferuje szeroki wybór kierunków studiów. Wśród jego absolwentów są m.in. laureaci Nagrody Nobla.

Drugie miejsce w Polsce zajmuje Uniwersytet Jagielloński w Krakowie. W rankingu QS World University Rankings 2021 Uniwersytet Jagielloński zajmuje 338. miejsce na świecie. Uniwersytet ten ma ponad 650 lat historii i jest jednym z najstarszych uniwersytetów w Europie. Oferuje on szeroki wybór kierunków studiów, w tym wiele programów w języku angielskim.

Trzecie miejsce w Polsce zajmuje Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. W rankingu QS World University Rankings 2021 Uniwersytet im. Adama Mickiewicza zajmuje 651-700. miejsce na świecie. Uniwersytet ten oferuje wiele kierunków studiów, w tym wiele programów w języku angielskim. Jest to również jedna z największych uczelni w Polsce, z ponad 40 000 studentów.

Czwarte miejsce w Polsce zajmuje Uniwersytet Wrocławski. W rankingu QS World University Rankings 2021 Uniwersytet Wrocławski zajmuje 801-1000. miejsce na świecie. Uniwersytet ten oferuje wiele kierunków studiów, w tym wiele programów w języku angielskim. Jest to również jedna z największych uczelni w Polsce, z ponad 40 000 studentów.

Piąte miejsce w Polsce zajmuje Politechnika Warszawska. W rankingu QS World University Rankings 2021 Politechnika Warszawska zajmuje 801-1000. miejsce na świecie. Politechnika Warszawska oferuje wiele kierunków studiów związanych z naukami technicznymi i inżynieryjnymi. Jest to również jedna z największych uczelni technicznych w Europie.

Warto zauważyć, że polskie uniwersytety wciąż mają wiele do zrobienia, aby dogonić najlepsze uczelnie na świecie. W rankingu QS World University Rankings 2021 żaden polski uniwersytet nie znalazł się w pierwszej setce. Jednakże, polskie uczelnie z roku na rok poprawiają swoje wyniki i zyskują coraz większe uznanie na arenie międzynarodowej.

Podsumowując, polskie uniwersytety zajmują wysokie miejsca w rankingu QS World University Rankings. Uniwersytet Warszawski i Uniwersytet Jagielloński są szczególnie dobrze oceniane i cieszą się dużym uznaniem na świecie. Jednakże, polskie uczelnie wciąż mają wiele do zrobienia, aby dogonić najlepsze uczelnie na świecie. Warto jednak pamiętać, że polskie uniwersytety oferują wiele ciekawych kierunków studiów i mają wiele do zaoferowania studentom z całego świata.

Rankingi uczelni: jakie polskie uniwersytety znalazły się w czołówce?

Polskie uniwersytety w światowych rankingach uczelni – przegląd

Rankingi uczelni to narzędzie, które pozwala na porównanie jakości kształcenia na całym świecie. W ostatnich latach polskie uniwersytety zyskały na popularności i coraz częściej pojawiają się w rankingach uczelni. W tym artykule przedstawimy przegląd polskich uniwersytetów, które znalazły się w czołówce światowych rankingów uczelni.

Jednym z najbardziej prestiżowych rankingów uczelni jest QS World University Rankings. W 2021 roku w tym rankingu znalazło się 10 polskich uniwersytetów. Najwyżej ocenionym uniwersytetem w Polsce jest Uniwersytet Warszawski, który zajął 321. miejsce na świecie. Kolejnymi polskimi uczelniami w tym rankingu są Uniwersytet Jagielloński (401-410), Politechnika Warszawska (601-650) oraz Uniwersytet Wrocławski (651-700).

Innym ważnym rankingiem uczelni jest Times Higher Education World University Rankings. W 2021 roku w tym rankingu znalazło się 7 polskich uniwersytetów. Najwyżej ocenionym uniwersytetem w Polsce jest Uniwersytet Jagielloński, który zajął 401-500. miejsce na świecie. Kolejnymi polskimi uczelniami w tym rankingu są Uniwersytet Warszawski (501-600), Uniwersytet Wrocławski (601-800) oraz Politechnika Warszawska (801-1000).

W rankingu Shanghai Ranking Consultancy, znany również jako Academic Ranking of World Universities, w 2020 roku znalazło się 5 polskich uniwersytetów. Najwyżej ocenionym uniwersytetem w Polsce jest Uniwersytet Warszawski, który zajął 301-400. miejsce na świecie. Kolejnymi polskimi uczelniami w tym rankingu są Uniwersytet Jagielloński (401-500), Uniwersytet Wrocławski (701-800) oraz Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu (901-1000).

W rankingu U.S. News & World Report Best Global Universities, w 2021 roku znalazło się 6 polskich uniwersytetów. Najwyżej ocenionym uniwersytetem w Polsce jest Uniwersytet Warszawski, który zajął 357. miejsce na świecie. Kolejnymi polskimi uczelniami w tym rankingu są Uniwersytet Jagielloński (501-600), Uniwersytet Wrocławski (601-700) oraz Politechnika Warszawska (701-800).

W rankingu CWTS Leiden Ranking, który skupia się na badaniach naukowych, w 2021 roku znalazło się 6 polskich uniwersytetów. Najwyżej ocenionym uniwersytetem w Polsce jest Uniwersytet Warszawski, który zajął 174. miejsce na świecie. Kolejnymi polskimi uczelniami w tym rankingu są Uniwersytet Jagielloński (307), Uniwersytet Wrocławski (429) oraz Politechnika Warszawska (447).

Warto zauważyć, że polskie uniwersytety coraz częściej pojawiają się w światowych rankingach uczelni. W ciągu ostatnich kilku lat wiele uczelni zwiększyło swoją pozycję w rankingach, co świadczy o poprawie jakości kształcenia i badań naukowych. Jednakże, wciąż wiele polskich uczelni ma jeszcze wiele do zrobienia, aby dorównać najlepszym uczelniom na świecie.

Podsumowując, polskie uniwersytety coraz częściej pojawiają się w światowych rankingach uczelni. Wiele uczelni zwiększyło swoją pozycję w rankingach, co świadczy o poprawie jakości kształcenia i badań naukowych. Jednakże, wciąż wiele polskich uczelni ma jeszcze wiele do zrobienia, aby dorównać najlepszym uczelniom na świecie.

Politechnika Warszawska i Uniwersytet Jagielloński wśród najlepszych uczelni świata

Polskie uniwersytety w światowych rankingach uczelni – przegląd

W ostatnich latach polskie uniwersytety zyskały na znaczeniu w międzynarodowym środowisku akademickim. Wiele z nich zostało wyróżnionych w prestiżowych rankingach uczelni, co przyczyniło się do zwiększenia ich prestiżu i atrakcyjności dla studentów z całego świata.

Politechnika Warszawska to jedna z najlepszych uczelni technicznych w Europie. W rankingu QS World University Rankings 2021 zajęła 191. miejsce na świecie i 9. miejsce w Europie. Politechnika Warszawska jest również jedyną polską uczelnią, która znalazła się w pierwszej setce w rankingu Times Higher Education World University Rankings 2021.

Uniwersytet Jagielloński to jedna z najstarszych i najbardziej renomowanych uczelni w Polsce. W rankingu QS World University Rankings 2021 zajęła 338. miejsce na świecie i 10. miejsce w Europie. Uniwersytet Jagielloński jest również jedyną polską uczelnią, która znalazła się w pierwszej setce w rankingu Times Higher Education World University Rankings 2021.

Jednak Politechnika Warszawska i Uniwersytet Jagielloński to tylko dwie z wielu polskich uczelni, które zostały wyróżnione w międzynarodowych rankingach uczelni. Inne polskie uczelnie, takie jak Uniwersytet Warszawski, Uniwersytet Wrocławski, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu i Uniwersytet Łódzki, również zyskały na znaczeniu w międzynarodowym środowisku akademickim.

W rankingu QS World University Rankings 2021 Uniwersytet Warszawski zajęła 321. miejsce na świecie i 13. miejsce w Europie. Uniwersytet Wrocławski znalazł się na 651-700 miejscu na świecie i 31. miejscu w Europie, a Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu na 801-1000 miejscu na świecie i 43. miejscu w Europie. Uniwersytet Łódzki znalazł się na 1001+ miejscu na świecie i 51-60 miejscu w Europie.

W rankingu Times Higher Education World University Rankings 2021 Uniwersytet Warszawski znalazł się na 601-800 miejscu na świecie, Uniwersytet Wrocławski na 1001+ miejscu na świecie, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu na 1001+ miejscu na świecie, a Uniwersytet Łódzki na 1001+ miejscu na świecie.

Warto zauważyć, że polskie uniwersytety zyskują na znaczeniu nie tylko w Europie, ale również w innych częściach świata. W rankingu QS World University Rankings 2021 Uniwersytet Jagielloński znalazł się na 10. miejscu w Europie, ale również na 1. miejscu w Polsce i 2. miejscu w Europie Środkowo-Wschodniej. Politechnika Warszawska znalazła się na 9. miejscu w Europie, ale również na 1. miejscu w Polsce i 2. miejscu w Europie Środkowo-Wschodniej.

W rankingu Times Higher Education World University Rankings 2021 Uniwersytet Jagielloński znalazł się na 1. miejscu w Polsce i 2. miejscu w Europie Środkowo-Wschodniej, a Politechnika Warszawska na 1. miejscu w Polsce i 2. miejscu w Europie Środkowo-Wschodniej.

Wnioski

Polskie uniwersytety zyskują na znaczeniu w międzynarodowym środowisku akademickim. Wiele z nich zostało wyróżnionych w prestiżowych rankingach uczelni, co przyczyniło się do zwiększenia ich prestiżu i atrakcyjności dla studentów z całego świata. Politechnika Warszawska i Uniwersytet Jagielloński to tylko dwie z wielu polskich uczelni, które zostały wyróżnione w międzynarodowych rankingach uczelni. Inne polskie uczelnie również zyskały na znaczeniu w międzynarodowym środowisku akademickim. Polscy studenci mają teraz większe możliwości wyboru uczelni, a polskie uczelnie mają większe szanse na przyciągnięcie studentów z całego świata.

Polscy naukowcy na światowym poziomie: rankingi uniwersytetów potwierdzają ich wysoką jakość

Polska jest krajem, który może pochwalić się wieloma renomowanymi uniwersytetami. W ostatnich latach, polskie uczelnie zyskały uznanie na arenie międzynarodowej, co potwierdzają rankingi uniwersytetów. Polska jest obecnie jednym z najważniejszych graczy w dziedzinie nauki i edukacji, a polscy naukowcy są uznawani za jednych z najlepszych na świecie.

W 2021 roku, Uniwersytet Warszawski został sklasyfikowany na 301-350 miejscu w rankingu QS World University Rankings. Uniwersytet Jagielloński z kolei znalazł się na 351-400 miejscu. W rankingu Shanghai Ranking Consultancy, Uniwersytet Warszawski uplasował się na 501-600 miejscu, a Uniwersytet Jagielloński na 701-800 miejscu. W rankingu Times Higher Education World University Rankings, Uniwersytet Warszawski znalazł się na 601-800 miejscu, a Uniwersytet Jagielloński na 801-1000 miejscu.

Jednym z najważniejszych czynników, które wpływają na pozycję uniwersytetu w rankingach, jest liczba publikacji naukowych i cytowań. Polska może pochwalić się wieloma wybitnymi naukowcami, którzy publikują swoje prace w renomowanych czasopismach naukowych. Wśród nich znajdują się m.in. prof. Andrzej Schally, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie fizjologii i medycyny, prof. Jacek Jemielity, laureat Nagrody Fundacji na rzecz Nauki Polskiej, czy prof. Janusz Bujnicki, członek Polskiej Akademii Nauk.

Polska jest również krajem, który przyciąga wielu zagranicznych studentów. W 2020 roku, liczba zagranicznych studentów w Polsce wyniosła ponad 72 tysiące, co stanowi wzrost o 10% w porównaniu z rokiem poprzednim. Wśród najpopularniejszych kierunków studiów dla zagranicznych studentów znajdują się m.in. medycyna, informatyka, ekonomia i zarządzanie.

Polskie uniwersytety oferują również wiele programów wymiany dla studentów i naukowców. Dzięki temu, polscy studenci i naukowcy mają możliwość zdobycia doświadczenia i wiedzy w innych krajach, a także nawiązania kontaktów z innymi naukowcami i studentami.

Jednym z najważniejszych wydarzeń w dziedzinie nauki i edukacji w Polsce jest coroczna konferencja naukowa „Polish Science Contact Agency”. Konferencja ta ma na celu promowanie polskiej nauki i edukacji na arenie międzynarodowej, a także nawiązanie kontaktów między polskimi naukowcami a ich zagranicznymi kolegami.

Podsumowując, polskie uniwersytety zyskały uznanie na arenie międzynarodowej, co potwierdzają rankingi uniwersytetów. Polska jest krajem, który przyciąga wielu zagranicznych studentów, a polscy naukowcy są uznawani za jednych z najlepszych na świecie. Polskie uniwersytety oferują również wiele programów wymiany dla studentów i naukowców, co pozwala na zdobycie doświadczenia i wiedzy w innych krajach, a także nawiązanie kontaktów z innymi naukowcami i studentami.

Jakie kierunki studiów na polskich uczelniach cieszą się największym uznaniem w rankingach?

Polskie uniwersytety w światowych rankingach uczelni – przegląd

W ostatnich latach polskie uniwersytety zyskały na popularności wśród studentów z całego świata. Wielu z nich decyduje się na studia w Polsce ze względu na wysoką jakość kształcenia oraz atrakcyjne ceny. Jednym z ważnych czynników, który wpływa na wybór uczelni, są rankingi uczelni. W tym artykule przyjrzymy się, jakie kierunki studiów na polskich uczelniach cieszą się największym uznaniem w rankingach.

Pierwszym kierunkiem, który warto wymienić, jest medycyna. Wielu studentów z całego świata decyduje się na studia medyczne w Polsce ze względu na wysoką jakość kształcenia oraz atrakcyjne ceny. Polskie uczelnie medyczne regularnie pojawiają się w rankingach najlepszych uczelni medycznych na świecie. Przykładem może być Uniwersytet Medyczny w Warszawie, który w rankingu QS World University Rankings 2021 znalazł się na 151-200 miejscu w kategorii medycyna.

Kolejnym kierunkiem, który cieszy się dużym uznaniem w rankingach, jest informatyka. Polska jest znana z wysokiej jakości kształcenia w dziedzinie informatyki, co przyciąga wielu studentów z całego świata. W rankingu QS World University Rankings 2021 Uniwersytet Warszawski znalazł się na 151-200 miejscu w kategorii informatyka, a Politechnika Warszawska na 201-250 miejscu. Warto również wspomnieć o Uniwersytecie Jagiellońskim, który w rankingu Times Higher Education World University Rankings 2021 znalazł się na 301-350 miejscu w kategorii informatyka.

Kolejnym kierunkiem, który warto wymienić, jest ekonomia. Polskie uczelnie ekonomiczne regularnie pojawiają się w rankingach najlepszych uczelni ekonomicznych na świecie. Przykładem może być Szkoła Główna Handlowa w Warszawie, która w rankingu QS World University Rankings 2021 znalazła się na 201-250 miejscu w kategorii ekonomia. Warto również wspomnieć o Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie, który w rankingu Eduniversal Best Masters Ranking 2020 znalazł się na 7 miejscu w kategorii zarządzanie.

Ostatnim kierunkiem, który warto wymienić, jest prawo. Polskie uczelnie prawnicze regularnie pojawiają się w rankingach najlepszych uczelni prawniczych na świecie. Przykładem może być Uniwersytet Warszawski, który w rankingu QS World University Rankings 2021 znalazł się na 101-150 miejscu w kategorii prawo. Warto również wspomnieć o Uniwersytecie Jagiellońskim, który w rankingu Times Higher Education World University Rankings 2021 znalazł się na 301-350 miejscu w kategorii prawo.

Podsumowując, polskie uniwersytety zyskują coraz większą popularność wśród studentów z całego świata. Wielu z nich decyduje się na studia w Polsce ze względu na wysoką jakość kształcenia oraz atrakcyjne ceny. W rankingach uczelni największym uznaniem cieszą się kierunki takie jak medycyna, informatyka, ekonomia oraz prawo. Polskie uczelnie regularnie pojawiają się w rankingach najlepszych uczelni na świecie, co świadczy o wysokiej jakości kształcenia na polskich uczelniach.

Podsumowanie

Polskie uniwersytety znajdują się na różnych pozycjach w światowych rankingach uczelni. Niektóre z nich osiągają wysokie miejsca w kategoriach specjalistycznych, takich jak nauki medyczne czy informatyka, ale ogólnie rzecz biorąc, większość polskich uczelni plasuje się w dolnej części rankingów. W ostatnich latach jednak wiele polskich uniwersytetów podjęło wysiłki w celu poprawy swojej pozycji w rankingach poprzez inwestycje w badania naukowe i rozwój infrastruktury.

Onkokosmetyki z naukowej półki

Onkokosmetyki z naukowej półki

Trzy chemiczki z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu opracowały skład kremu przeznaczonego dla osób po leczeniu czerniaka, których skóra potrzebuje nawilżenia i uelastycznienia. Kosmetyk dopiero za kilka tygodni pojawi się w sprzedaży, a już zbiera nagrody na imprezach branżowych.

Czerniak jest jednym z najbardziej agresywnych nowotworów skóry. Chorują na niego ludzie na całym świecie. Tylko w Polsce rocznie notuje się około 2,5 – 3 tys. zachorowań zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn, z czego około 1,5 tys. wykrywanych jest w stadium zaawansowanym lub rozsianym.

Lekarze szacują, że liczba czerniaków podwaja się co 10 lat. Jak podają na swoich stronach internetowych wojewódzkie stacje sanitarno-epidemiologiczne, szczególnie zagrożone chorobą są osoby: o jasnej karnacji, rudych lub blond włosach, niebieskich oczach, licznych piegach, o dużej liczbie znamion barwnikowych, znamion w miejscach drażnienia, które doznały oparzeń słonecznych, zwłaszcza w dzieciństwie, słabo tolerujące słońce, opalające się z dużym trudem lub wcale, przebywające w pełnym słońcu dłużej niż godzinę dziennie, u których w rodzinie występowały przypadki czerniaka lub innych nowotworów skóry, korzystające z solarium.

– W przypadku nowotworów w początkowym stadium rozwoju usuwany jest fragment skóry z marginesem zdrowej tkanki – tłumaczy dr Justyna Kozłowska z Katedry Chemii Biomateriałów i Kosmetyków Wydziału Chemii UMK. – Po zabiegu miejsce ingerencji chirurgicznej zostaje zabezpieczone jałowym opatrunkiem oraz zabandażowane. Dochodzi wówczas do naturalnych procesów regeneracji tkanki. Niezwykle ważna jest pielęgnacja po usunięciu zmiany nowotworowej. Skórę należy wówczas intensywnie nawilżać, by wzmocnić barierę naskórkową i przywrócić jej elastyczność.

Onkokosmetyki

W Polsce nie ma ściśle określonych warunków, procedur, wymagań prawnych, które musiałby spełnić kosmetyk, by nazwać go onkologicznym. Dlatego nazwa „kosmetyki onkologiczne” została nadana grupie produktów nie ze względu na ich skład czy działanie, ale by określić grupę docelową osób, do których są skierowane – w trakcie, lub po leczeniu onkologicznym. – Analizując rynek, zauważyłyśmy, że jeśli chodzi o skład,  preparaty dostępne w tej kategorii tak naprawdę niewiele różnią się od innych zwykłych kremów czy emulsji pielęgnacyjno-nawilżających – mówi dr Beata Kaczmarek–Szczepańska z Katedry Chemii Biomateriałów i Kosmetyków Wydziału Chemii UMK. – Nie oceniam, czy są dobre czy złe. Podkreślam jedynie, że analiza ich składu przez specjalistki pokazała, że działają głównie nawilżająco, co nie jest szczególnym osiągnięciem, bo to właściwość większości kosmetyków.

Pomysł na produkcję specjalistycznego kremu zrodził się przypadkiem. Dr Kaczmarek–Szczepańska prowadziła badania związków naturalnych o działaniu przeciwnowotworowym. W ich trakcie okazało się, że znalazła taki, który w określonym stężeniu hamuje rozwój czerniaka. Chemiczki na razie nie chcą zdradzać, co to za związek.

W badaniach laboratoryjnych zaobserwowałyśmy, że zahamował on żywotność komórek czerniaka (melanoma) i zmniejszył ich proliferację (mnożenie się – red.), natomiast komórki zdrowe rozwijały się normalnie – mówi chemiczka. – To naturalny związek pochodzenia roślinnego, stosowany już w kosmetykach. W literaturze naukowej znajdziemy informacje, że wykazuje działanie przeciwnowotworowe. Ale to nie jest lek, chodzi nam tylko o pielęgnację skóry. Można powiedzieć, że zaprezentujemy znany już surowiec w nowej odsłonie.

Na tej podstawie powstała koncepcja wyprodukowania specjalistycznej emulsji. Gdy dodatkowo pojawiła się możliwość sfinansowania dalszych prac przez Centrum Przedsiębiorczości Akademickiej i Transferu Technologii UMK w ramach programu Inkubator Innowacyjności 4.0, badaczki postanowiły skomercjalizować wyniki eksperymentu. Uczelnia zgłosiła główny składnik kosmetyku do patentu międzynarodowego, a emulsja obecnie jest już na ósmym poziomie gotowości technologicznej. – To dziewięciopunktowa skala, w której ostatni poziom jest równoznaczny z wprowadzeniem produktu na rynek  – tłumaczy dr Joanna Skopińska-Wiśniewska z Katedry Chemii Biomateriałów i Kosmetyków Wydziału Chemii UMK. – My już do niego zmierzamy: planujemy produkcję, projektujemy etykietę i myślimy o marketingu. To ostatnia prosta, która dla nas jest chyba najtrudniejsza, bo trzeba dograć najwięcej czynników.

Badaczki przyznają, że projekt rozpoczęły na czwartym poziomie gotowości technologicznej. Gdy zaczęły myśleć o komercjalizacji swoich odkryć, miały opracowaną recepturę kremu, jego „prototyp”. Później zleciły akredytowanemu laboratorium wszystkie badania niezbędne do raportu bezpieczeństwa produktu. Niektóre z nich mogły wykonać samodzielnie, ale nie chciały, żeby ktoś mógł podważyć ich autentyczność.

W kolejnych etapach chemiczki określiły grupę docelową, zleciły firmie zewnętrznej przygotowanie analizy rynku, poznały konkurencję. Wiedzą, że ona istnieje, ale jej produkty to przede wszystkim kosmetyki nawilżające, delikatnie kojące, ale bez „bonusa”, którym jest związek obecny w produkcie opracowanym przez naukowczynie z UMK. – Wiedziałyśmy, kto jest naszą konkurencją, miałyśmy wyceniony wynalazek, wiedziałyśmy, gdzie się plasujemy i pozostało podjęcie decyzji, co chcemy zrobić z tą wiedzą – mówi dr Kozłowska. – Zdecydowałyśmy, że jako spółka podejmiemy się wprowadzenia emulsji na rynek.

Preparat nie będzie tani, m.in. dlatego, że chemiczki postanowiły zlecić zaawansowane badania działania drażniącego na sztucznej skórze. – Ze względu na cenę tych badań niewiele produktów może się takimi pochwalić – mówi dr Kaczmarek-Szczepańska. – Kosmetyki nie mogą być testowane na zwierzętach, dlatego – żeby potwierdzić ich bezpieczeństwo – prowadzi się badania z wykorzystaniem sztucznej skóry. To nie jest wymóg, ale dodatkowa zaleta, potwierdzenie dla klienta, że kosmetyk nie wykazuje działania drażniącego. Tak naprawdę przetestowałyśmy wszystko, co było można i jesteśmy pewne, że nasz krem jest bezpieczny dla osób z delikatną skórą, wymagającą dobrego nawilżenia.

To nie lek

Krem skomponowany przez badaczki z UMK nie jest lekiem i nie można traktować jego stosowania jako profilaktyki czerniaka. Zmiany skórne należy sprawdzać i konsultować z lekarzami. Natomiast związek zawarty w produkcie, co udowodniono w badaniach, hamuje rozwój czerniaka. Dlatego emulsją mogą zainteresować się osoby z wyciętymi zmianami skórnymi oraz te z obciążeniem genetycznym czerniakiem. Wśród klientów z pewnością znajdą się też chorzy po radio- i chemioterapii, które powodują, że skóra jest bardzo wrażliwa, delikatna i sucha.

Przyczynia się to do dyskomfortu u chorych, a nasz produkt jest w stanie go zredukować – tłumaczy dr Skopińska-Wiśniewska. – Będzie o tym mówić deklaracja marketingowa na opakowaniu.

Preparatu mogą używać również osoby bez żadnych obciążeń i zmian skórnych. – Porównywałam próbki z produktami komercyjnymi dostępnymi na rynku, nasz produkt naprawdę ma bardzo dobre działanie nawilżające – zapewnia dr Kaczmarek–Szczepańska.

Na cenę kremu wpływają też koszty surowców, które szczególnie ostatnio bardzo szybko się zmieniają. – Zaczynając projekt myślałyśmy o zupełnie innych kwotach – przyznaje dr Skopińska-Wiśniewska. – W ciągu dwóch lat obserwowałyśmy przewrót na rynku. Drożeją surowce, opakowania, odczynniki chemiczne, utylizacja i produkcja. Musimy to wszystko policzyć, sprawdzić, ile finalnie będzie kosztowała produkcja i dopiero wtedy poznamy ostateczną cenę emulsji.

Krem onkologiczny autorstwa chemiczek wyprodukuje i wypuści na rynek spółka spin-off UMK – NatChemLab sp. z o.o. Ma ona podpisaną umowę licencyjną z toruńskim uniwersytetem na wyłączne wykorzystanie przedmiotu patentu. Emulsja będzie produkowana na zlecenie przez firmę zewnętrzną. Naukowczynie nie chcą ograniczać się jedynie do rynku lokalnego, dlatego krem będzie sprzedawany przez internet.

Przed ekspansją na sklepowe półki i do sieci kosmetyk musiał przejść szereg badań. Najważniejsze są te mikrobiologiczne, w których  sprawdza się czystość mikrobiologiczną, bezpieczeństwo, dobór układu konserwującego. Wymagane są też testy stabilności, czyli sprawdzenie, czy produkt może być przechowywany i bezpiecznie stosowany w określonym czasie. Prowadzi się również badania aplikacyjne pokazujące, jak zmieniają się parametry skóry po zastosowaniu danego produktu. Wszystko to reguluje rozporządzenie Unii Europejskiej nr 1223/2009 dotyczące produktów kosmetycznych.

Aby wprowadzić kosmetyk na rynek, trzeba go zarejestrować, przygotować raport bezpieczeństwa i wprowadzić do portalu notyfikacji produktów kosmetycznych. Te formalności, dla nas chemiczek, są chyba najtrudniejsze, dlatego wiele kwestii konsultowałyśmy z ekspertami w tej dziedzinie  – mówi dr Kozłowska.

„Kremu onkologicznego do pielęgnacji skóry dla osób po usunięciu zmian nowotworowych skóry” nie ma jeszcze na rynku, a już zbiera prestiżowe nagrody. W ubiegłym roku podczas międzynarodowych targów E-NNOVATE 2022 dostał złoty medal oraz nagrodę specjalną – Best National Innovation Award (najlepszy polski wynalazek). Dodatkowo pod koniec ubiegłego roku NatChemLab jako przedsiębiorstwo akademickie otrzymał tytuł Lidera Innowacji Pomorza i Kujaw.

Chemiczki z UMK planują już kolejne działania. Krem, który za kilka tygodni pojawi się w sprzedaży, jest przeznaczony do stosowania miejscowego. Linia NatChemLab Cosmetics w przyszłości ma powiększyć się o dwa kolejne produkty: balsam do ciała i kosmetyk tonizujący w formie roztworu, nie emulsji. – Kolejne produkty na pewno też będą wysokospecjalistyczne, ponieważ zależy nam na wdrażaniu na rynek naukowych rozwiązań – zapewniają badaczki i dodają, że pracując nad kolejnymi preparatami, będą dbać o naturalność, planetę, środowisko. Bliska jest im idea zero waste. Przyznają, że nie interesują ich produkty głównego nurtu, szukają własnych rozwiązań i śledzą światowe trendy kosmetyczne. Chemiczki chcą też walczyć z mitami dotyczącymi kosmetyków. Na stronie spółki zamierzają publikować artykuły demaskujące nieuczciwe chwyty marketingowe. – Ostatnio na wielu opakowaniach można przeczytać, że kosmetyk niemal w całości powstał ze składników naturalnych, ale trzeba pamiętać, że często nawet 80% lub więcej jego składu to woda – tłumaczy dr Kaczmarek–Szczepańska.

– Często pytam studentki i studentów, ilu kosmetyków używają – dodaje dr Skopińska-Wiśniewska. Przeważnie odpowiedzi oscylują wokół 15 i nie chodzi tu o panie robiące bogaty, wieczorowy makijaż, tylko o zwykłą studencką łazienkę. W każdej uzbiera się 10-12 kosmetyków. Proszę pomyśleć, ile to opakowań, ile plastiku. Chcemy to zmieniać.

portal.umk.pl | Marcin Behrendt

Prezydent Włoch z wizytą na Uniwersytecie Jagiellońskim

Prezydent Włoch z wizytą na Uniwersytecie Jagiellońskim

19 kwietnia na najstarszej polskiej uczelni gościł prezydent Republiki Włoskiej Sergio Mattarella, któremu towarzyszyła córka Laura Mattarella, nosząca tytuł pierwszej damy. Program wizyty obejmował m.in. spotkanie z władzami Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz wygłoszenie wykładu dla studentów zgromadzonych w auli Collegium Novum.

Głowę państwa włoskiego oraz pierwszą damę powitał w murach Collegium Novum rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego prof. Jacek Popiel. W trakcie spotkania w sali Senackiej, w którym udział wzięli także m.in. prorektor UJ ds. współpracy międzynarodowej prof. Dorota Malec oraz ambasador RP w Republice Włoskiej i Republice San Marino Anna Maria Anders, omówiono najważniejsze zagadnienia dotyczące współpracy akademickiej pomiędzy Uniwersytetem Jagiellońskim a włoskimi uczelniami i ośrodkami badawczymi. Po spotkaniu prezydent Sergio Mattarella oddał hołd ofiarom Sonderaktion Krakau, składając wieniec pod tablicą upamiętniającą to tragiczne wydarzenie.

Główną częścią wizyty był wykład, który prezydent Włoch wygłosił do studentów UJ w auli Collegium Novum. Prosząc Sergio Mattarellę o zabranie głosu, rektor UJ prof. Jacek Popiel zaznaczył, że wystąpienie to stanowi odpowiedź na pilną potrzebę głębokiej refleksji nad kwestiami kluczowymi dla Europy i świata, w której głos przywódców państw odgrywa bardzo istotną rolę.

– Ten Uniwersytet i to miasto, w którym ma on swoją siedzibę, są miejscem symbolicznym dla Polski, ale nie tylko dla Polski, także dla całej kultury europejskiej. Miejscem, które przywraca obraz tej Europy, która w swoich doświadczeniach narodowych i instytucjonalnych powołała do istnienia wspólny korpus wiedzy i wartości – mówił Sergio Mattarella, zaznaczając, że powstałą w średniowieczu sieć uczelni można uznać za zalążek późniejszych europejskich instytucji wspólnotowych. Prezydent podkreślił przy tym, że w obliczu rosyjskiej inwazji na Ukrainę należy szczególnie strzec europejskiej jedności. W tym kontekście przywołał słowa Jeana Monneta, który przewidywał, że zjednoczona Europa powstanie w odpowiedzi na sytuacje kryzysowe i będzie wynikiem rozwiązań wypracowanych w obliczu tych kryzysów; przestrzegł jednak, że nie można się do tego ograniczać i, nawiązując do myśli innego prekursora idei Unii Europejskiej, Roberta Schumanna, podkreślił, że wspólnota europejska powinna być przede wszystkim wspólnotą wartości, wyznawanych w duchu wzajemnej solidarności. – Życzę wam wszelkiej odwagi oraz niepokornego i szlachetnego ducha, którego wyraz daliście w tym trudnym roku, a także wytrwałości w przechodzeniu przez wszystkie drzwi, jakie napotkacie na drodze do pokojowej przyszłości – zakończył swoje wystąpienie Sergio Mattarella.

Po wykładzie prezydent Włoch wraz z pierwszą damą zwiedzili Muzeum Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Maius, po którym oprowadził ich dyrektor muzeum prof. Krzysztof Stopka.  

źródło: UJ

Studenci z UWM otrzymali finansowanie z programu „Studenckie koła naukowe tworzą innowacje”

Studenci z UWM otrzymali finansowanie z programu „Studenckie koła naukowe tworzą innowacje”

Studenci z Naukowego Koła Mikrobiologii Żywności „Kocuria” na Wydziale Biologii i Biotechnologii otrzymali ministerialne dofinansowanie na projekt badawczy.

Projekt, który otrzymał dofinansowanie w wysokości 68 tys. złotych nosi tytuł: Postbiotyki – naturalna alternatywa dla zapewnienia bezpieczeństwa mikrobiologicznego serów zagrodowych.

– Wiadomość, o tym, że projekt naszego koła otrzymał finansowanie przyjęliśmy z ogromną radością. Ja nie ukrywam, że satysfakcja z osiągnięć moich podopiecznych jest dużo większa niż z moich własnych. Niesamowicie miło jest obserwować, jak wyrasta grupa ambitnych młodych badaczy, wychodzących z inicjatywą podejmowania nowych wyzwań. Chciałabym zaznaczyć, że nie sugerowałam członkom koła tematyki projektu, to oni sami wyszli z inicjatywą, napisali projekt i przedstawili mi do dyskusji – mówi dr inż. Wioleta Chajecka-Wierzchowska, opiekunka koła „Kocuria”.

Autorami projektu są: mgr inż. Joanna Gajewska oraz mgr inż. Arkadiusz Zakrzewski, a w skład zespołu badawczego wchodzić będą: Zuzanna Byczkowska-RostkowskaAleksandra OworuszkoMateusz Prusak oraz Zuzanna Wasilewska.

– Otrzymanie dofinasowania stanowi dla nas paliwo do dalszego działania i rozwoju. Jest to dla nas wyróżnienie, ale także odpowiedzialność, aby doprowadzić projekt do końca. Wsparcie finansowe otrzymane z ministerstwa jest niesamowicie ważne, biorąc pod uwagę, że nasze badania opierają się na pracy laboratoryjnej, która wiąże się ze sporymi kosztami na zakup materiałów i odczynników. Ponadto uzyskanie grantu ministerialnego podnosi morale zespołu i przeciera ścieżki kolejnym pokoleniom, ponieważ w tegorocznej edycji po raz pierwszy beneficjentem konkursu są koła naukowe z UWM – przyznaje mgr inż. Joanna Gajewska, przewodnicząca koła.  

Postbiotyki, którymi zajmują się młodzi naukowcy to preparaty z nieożywionych mikroorganizmów i/lub ich składników, które przynoszą korzyść zdrowotną gospodarzowi. Istnieje wiele dowodów, że spożycie martwych komórek lub ich składników może znacząco wpłynąć na redukcję mikroorganizmów niekorzystnych dla konsumentów. Co ważne, zastosowanie postbiotyków w produkcji serów zagrodowych nie wpłynie na ich właściwości organoleptyczne i zachowana będzie zasada clean label (czysta etykieta), co nie pozwoli na rozwój mechanizmów oporności na używane środki bakteriobójcze.

Głównym celem projektu jest określenie możliwości zastosowania postbiotyków jako dodatek w produkcji serów zagrodowych. Mając na uwadze poprawę bezpieczeństwa mikrobiologicznego żywności, szczególnie minimalnie przetworzonej, jaką są sery zagrodowe, dodatek postbiotyków może znacząco wpłynąć na poprawę mikrobiologicznego bezpieczeństwa tych produktów.

Naukowe Koło Mikrobiologii Żywności „Kocuria” było także beneficjentem grantu rektora, dzięki któremu realizowano wspólny projekt badawczy z Kołem Technologów Przetwórstwa Surowców Roślinnych na Wydziale Biologii i Biotechnologii. Ponadto członkowie koła wielokrotnie prezentowali wyniki swoich badań na konferencjach i seminariach naukowych, za co niejednokrotnie byli nagradzani. Są też autorami rozdziałów w monografiach, publikacjach popularnonaukowych i naukowych.

Należy również odnotować, że w gronie 174 laureatów konkursu znalazło się jeszcze jedno koło z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego – to Międzywydziałowe Koło Biochemii Medycznej, które ma projekt pt.: Innowacja w nutrigenomice dla pacjentów ortopedycznych. Wysokość dofinansowania to 70 tys. złotych.

źródło: UWM

fot. Naukowe Koło Naukowe Mikrobiologii Żywności „Kocuria” 

Profesor Horst Kisch doktorem honoris causa UJ

Profesor Horst Kisch doktorem honoris causa UJ

Wybitny chemik, należący do światowej czołówki badaczy w obszarze fotokatalizy, autor prac, które przyniosły mu międzynarodowe uznanie został uhonorowany najwyższą godnością przyznawaną przez Senat Uniwersytetu Jagiellońskiego. Nadanie tytułu odbyło się 14 kwietnia w auli Collegium Maius podczas uroczystości, której przewodniczył prorektor UJ prof. Piotr Kuśtrowski.

Przesłankami do nadania prof. Horstowi Kischowi tytułu doktora honoris causa UJ były jego wybitne osiągnięcia w badaniach mechanizmów reakcji fotochemicznych i fotokatalitycznych z udziałem związków koordynacyjnych i materiałów półprzewodnikowych, w szczególności procesów fotosensybilizacji dwutlenku tytanu oraz pionierskie osiągnięcia prof. Kischa w zakresie wykorzystania fotokatalizy heterogenicznej w syntezie organicznej oraz procesach usuwania zanieczyszczeń wody i powietrza. Nie bez znaczenia były także wieloletnie związki z polskim środowiskiem chemików pracujących w obszarach chemii koordynacyjnej i fotokatalizy, a także ogromny wkład w rozwój chemii nieorganicznej na Uniwersytecie Jagiellońskim poprzez wspólne badania i staże naukowe, publikacje oraz udział w seminariach i konferencjach.

O nadanie wyróżnienia wnioskowali profesorowie Wydziału Chemii UJ, którzy chcieli w ten sposób podkreślić wyjątkowe zasługi profesora Horsta Kischa, emerytowanego pracownika Instytutu Chemii Nieorganicznej Uniwersytetu Fryderyka Aleksandra w Erlangen-Norymberdze, zarówno w zakresie pracy naukowej jak i czterdziestoletniej współpracy z tym wydziałem.

Jak zostało to podkreślone w laudacji wygłoszonej przez dziekana Wydziału Chemii UJ prof. Wojciecha Macyka, bogaty dorobek profesora Kischa znany jest przede wszystkim z prac związanych z fotokatalizą heterogeniczną. Profesor należy do wąskiego grona najbardziej rozpoznawalnych naukowców na świecie podejmujących tę tematykę. Znany jest głównie ze swoich pionierskich prac nad wykorzystaniem fotokatalizy heterogenicznej w syntezie organicznej oraz z badań nad fotosensybilizacją (fotouczulaniem) dwutlenku tytanu na światło widzialne.

Opracowane przez prof. Kischa fotokatalizatory zostały skomercjalizowane i są obecnie stosowane jako składniki fotoaktywnych farb. Powodują one skuteczne usuwanie odorów i lotnych związków organicznych stanowiących jedno z głównych zanieczyszczeń powietrza. Profesor Horst Kisch w swoim dorobku posiada około 225 publikacji, które były cytowane ponad 12 000 razy. Indeks Hirscha profesora aktualnie wynosi 51. Na publikowanych w ostatnich latach listach 2% najlepszych naukowców świata profesor Horst Kisch plasuje się na wysokich pozycjach, w pierwszych 2 promilach najlepszych badaczy.

Z krakowskiego punktu widzenia na szczególną uwagę zasługuje współpraca profesora Kischa z Uniwersytetem Jagiellońskim, która rozpoczęła się we wczesnych latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Od tego czasu pracownicy i studenci wielokrotnie odwiedzali laboratoria Kischa w Erlangen w celu prowadzenia krótko- i długoterminowych badań. Trzech absolwentów Uniwersytetu Jagiellońskiego ukończyło tam studia doktoranckie, jeden student przygotował pracę magisterską, jedna osoba przebywała na 2-letnim stażu podoktorskim.

– Miałem okazję poznać profesora Kischa w 1997 roku, kiedy wyjechałem w ramach rozpoczynanego właśnie doktoratu na roczne stypendium do jego zespołu. Losy potoczyły się jednak trochę inaczej – spędziłem w Erlangen pięć wspaniałych lat, broniąc tam doktorat i odbywając dwuletni staż podoktorski. W Erlangen nauczyłem się bardzo wiele, co było możliwe dzięki temu, że miałem szczęście być częścią Arbeitskreis Kisch. Profesor zawsze nas motywował, inspirował i rozbudzał ciekawość świata chemii, a także uczył cierpliwości, której być może sam nauczył się będąc zapalonym wędkarzem. O tym, że mu się to udało świadczą nie tylko publikacje, ale również losy jego doktorantów i postdoców, z których sześciu zostało profesorami – wspominał prof. Macyk.

Horst Kisch urodził się w 1942 roku w Bystrzycy, która leży w środkowej części Rumunii na terenie Transylwanii (Siedmiogrodu). W latach 1960-1967 studiował chemię w Uniwersytecie Wiedeńskim. Pracę doktorską, którą pisał pod kierunkiem prof. O. E. Polansky’ego, obronił w Uniwersytecie Wiedeńskim w roku 1969. W latach 1970-1984 pracował w Max-Planck-Institut für Strahlenchemie, Mülheim a.d. Ruhr. W 1977 roku habilitował się w Uniwersytecie Dortmundzkim w dziedzinie chemii organicznej. W latach 1984-2008 pracował jako profesor chemii nieorganicznej w Uniwersytecie w Erlangen-Norymberdze. [uj.edu.pl]